Vaclav Havel nie żyje

Vaclav Havel nie żyje

Vaclav Havel (fot. Martin Kozák/Wikipedia)
Czeska telewizja podała, że były prezydent Czech Vaclav Havel nie żyje. Havel zmarł po długiej i ciężkiej chorobie. Miał 75 lat. Informacje o śmierci byłego prezydenta potwierdził portalowi "iDnes" były rzecznik Havla, Ladislav Szpaczek. Na początku grudnia kancelaria Havla informowała, że były prezydent czuje się gorzej z powodu infekcji wirusowej.
- Były prezydent Czech, działacz antykomunistyczny Vaclav Havel zmarł 18 grudnia - potwierdziła w oświadczeniu jego asystentka Sabina Tanczevova. Przy umierającym do końca czuwała żona Dagmar i kilka zakonnic. Były prezydent zmarł w swym wiejskim domu w Hradeczku, na pogórzu karkonoskim. Były prezydent Czech miał umrzeć w nocy z 17 na 18 grudnia, we śnie. W związku ze śmiercią byłego prezydenta na Hradczanach (siedziba czeskiej głowy państwa) zawisły flagi żałobne. Czeskie stacje radiowe i telewizyjne z powodu śmierci pierwszego przywódcy wolnego państwa natychmiast zmieniły niedzielny program i poświęciły go wspomnieniom o  nieżyjącym prezydencie. Czeski rząd na 19 grudnia zaplanował specjalne posiedzenie, w czasie którego ma  podjąć decyzję o ogłoszeniu żałoby narodowej.

Na początku grudnia kancelaria Havla informowała, że były prezydent czuje się gorzej z powodu infekcji wirusowej. Był wciąż osłabiony po zapaleniu dróg oddechowych, doznanym wiosną tego roku i większość czasu spędzał w swym domu na wsi. W Pradze ostatni raz był przed tygodniem, aby spotkać się ze swym przyjacielem Dalajlamą XIV, duchowym przywódcą tybetańskich buddystów.

Największy wpływ na zdrowie Havla wywarły pobyty w więzieniu, na  które skazały go komunistyczne władze Czechosłowacji. Później były prezydent Czech był kilkakrotnie był hospitalizowany, a z powodu nowotworu wycięto mu kawałek prawego płuca. Skarżył się również na dolegliwości sercowe. W ostatnich dwóch latach Havla wyczerpała praca nad filmem "Odejścia" ("Odchazeni"). Havel stopniowo zaczął odwoływać swoje spotkania i wystąpienia, znów z powodu problemów z drogami oddechowymi trafił do  szpitala. W marcu wziął udział w uroczystej premierze swego filmu - wtedy po raz pierwszy widziano go z laską, którą się podpierał. Po raz pierwszy uznano, że zdrowie Havla jest naprawdę w złym stanie, gdy nie  przybył w tym roku na swój ulubiony festiwal filmowy w Karlowych Warach. Później w wywiadzie prasowym powiedział, że "nie jest w stanie zrobić nawet jednej dziesiątej tego, co wcześniej".

Wielki polityk, wielki autorytet

Havel był pisarzem i dramaturgiem, działaczem antykomunistycznym, dziewiątym i ostatnim prezydentem Czechosłowacji (1989–1992) i pierwszym prezydentem Republiki Czeskiej (1993–2003). - Vaclav Havel był zarazem wielkim politykiem i humanistą. Jego odejście to wielka strata. On wytyczał drogę swojemu narodowi i Europie. Żałuję, że  nie mogłem przyjąć jego niedawnego zaproszenia do Pragi. Byłoby to nasze ostatnie spotkanie. Teraz mogę wyrazić tylko ogromny żal - tak informację o śmierci Havla skomentował pierwszy niekomunistyczny premier Polski po II wojnie światowej Tadeusz Mazowiecki. - Z wielkim żalem przyjmuję wiadomość o odejściu tego wielkiego człowieka. Vaclav Havel był wielki autorytetem nie tylko dla Czechów i Słowaków, ale także dla nas Polaków. W czasach opozycji wielokrotnie współpracowałem z Havlem. Był on nie tylko wybitnym politykiem oraz pisarzem i dramaturgiem, ale przede wszystkim bardzo dobrym człowiekiem, ciepłym i miłym. Patrzył nie tylko na własne podwórko, ale zawsze reagował na niesprawiedliwość i rzeczy złe dziejące się na całym świecie. Nie  sądziłem, że tak szybko odejdzie - wtórował mu marszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

Również przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek mówił o Havlu jako o wielkim autorytecie. - To człowiek, który przez dziesięciolecia kształtował rzeczywistość Europy Środkowo-Wschodniej i jeden z niewielu, którzy tak pozytywnie wpłynęli na całą Europę. Był niepodważalnym autorytetem dla wszystkich - przekonywał. Dodał, że "każde spotkanie z (Havlem) było wielkim przeżyciem intelektualnym, wzbogacającym człowieka w wiedzę o świecie i ludziach".  - Intelektualna potęga Vaclava Havla nie przeszkadzała mu w kontaktach ze zwykłymi ludźmi. To była wielka i podziwiana umiejętność. Był zarówno wielkim artystą, jak i trybunem ludowym. Będzie nam go bardzo brakowało - zaznaczył.

W komunikacie po śmierci Havla Buzek nazwał byłego działacza antykomunistycznego "postacią, która reprezentuje aksamitną rewolucję i zjednoczenie Europy". "Był i pozostanie bohaterem. W 1989 r. studenci w  Polsce wyszli na ulice, by domagać się uwolnienia Havla. W niedługim czasie został prezydentem wolnej Czechosłowacji - prezydentem Czechów i Słowaków, bohaterem dla jednym i  drugich" - napisał były premier.

Sumienie Czechów

Z kolei Władysław Frasyniuk, były lider Partii Demokratycznej nazwał Havla jedną z "najwybitniejszych postaci Unii Europejskiej". - Wybitny intelektualista, wspaniały przedstawiciel społeczeństwa czeskiego. To  był człowiek oddany społeczeństwu polskiemu, życzliwy człowiek, którego łączyła wielka przyjaźń z wieloma polskimi intelektualistami. Havel to część odchodzącego pokolenia Europy Wschodniej, reprezentującego wartości z innego świata: pęd do wolności, tolerancja, otwarcie się na drugiego człowieka, miłość do ludzi - może trochę naiwna. Umiał, nawiązując do tradycji, wskazywać Czechom drogę w przyszłość. To duża strata. Odeszła wizytówka Czechów i ich sumienie - wspominał Havla były działacz solidarnościowej opozycji.

Havla wspominał też Zbigniew Romaszewski. - Na zawsze zapamiętam go z 1977 r., kiedy jesienią spotkaliśmy się na Śnieżce - ludzie KSS KOR i  ludzie Karty 77. I tam została nawiązana ta współpraca, która się potem rozwijała, która była rozwijana przez Solidarność Polsko-Czechosłowacką z główną siedzibą we Wrocławiu. Ta współpraca była bardzo daleko idąca. To dotyczyło wydawnictw, to  dotyczyło kolportażu, maszyn poligraficznych itd. - wyliczał. - Muszę powiedzieć, że mi największą chyba frajdę, jaką miałem w związku ze współpracą z Kartą, sprawiło zdarzenie z 1983. Siedziałem w więzieniu i  nagle dostałem widokówkę, którą przysłali mi przyjaciele właśnie z Karty 77. Wtedy Petra Uhla wypuścili z więzienia. Oni się zebrali na takim spotkaniu i tam kilkanaście osób podpisało się na kartce z życzeniami pomyślności dla mnie. Zostało to  dopuszczone do mnie i tę kartkę zachowuję jako wielką pamiątkę - dodał były senator.

- Wydaje mi się, że były dwa symbole, dwaj najważniejsi ludzie, którzy symbolizowali przemiany w naszej części Europy - Lech Wałęsa i Vaclav Havel. Ta charakterystyka odpowiada bardzo temu, co się działo w Polsce i w Czechosłowacji. U nas wielka siła ruchu Solidarność, na czele którego stał Lech Wałęsa, u nich wielka siła ruchu intelektualnego, zbuntowania się przeciwko kłamstwu, które obowiązywało wszystkich, którzy chcieli funkcjonować w tamtym systemie. I ten sprzeciw symbolizował Havel - mówił o byłym prezydencie Czech Henryk Wujec. Były opozycjonista dodał, że w czasach walki z komunizmem Polacy "wierzyli w to, co mówił Havel". - A myślę, że (Czesi) również potrzebowali takiego naszego wsparcia, że to ma sens, że w końcu - mimo naszej, w pewnym sensie słabości - to jednak uda nam się ten system zmienić i wygrać - podkreślił. - Havel za wcześnie odszedł z tego świata, walczył ze swoją chorobą. Myślę, że  jeszcze mógłby wiele rzeczy napisać i powiedzieć. Będziemy płakać po  nim, bo cóż zostaje nam innego - podsumował.

- Vaclav Havel to na pewno jeden z najwybitniejszych opozycjonistów z  czasów przed obaleniem komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej, to człowiek o wielkim autorytecie moralnym i niewątpliwie wybitny przywódca Czechosłowacji a  później prezydent Czech. Odeszła na pewno wielka postać, która pozostawiła trwały ślad w historii i swojego kraju i  naszego regionu i Europy - podkreślił Aleksander Hall mówiąc o ostatnim prezydencie Czechosłowacji. - Z całą pewnością Republika Czeska będzie miała jeszcze wielu sprawnych polityków, natomiast takie postacie jak Vaclav Havel pojawiają się w szczególnych okolicznościach i  tworzy je również szczególne doświadczenie, przechodzą sprawdzian, hartują charakter w konfrontacji z wielkimi wyzwaniami, w tym wypadku tym wyzwaniem był system komunistyczny. To są postacie wyjątkowe i nie do zastąpienia - podkreślił były opozycjonista.

Polityk i intelektualista

- Havel był niezwykłym przypadkiem polityka-intelektualisty. Czechosłowacja w przeciwieństwie do Polski miała bohatera przemian związanego z kulturą, który później stał się głową państwa. Havel był najlepszy w  konstruowaniu myśli i gdy trzeba było coś napisać zawsze on był o to proszony - wspominał Havla senator Kazimierz Kutz. - Havel był wielkim przyjacielem Polski i Polaków. Miał słabość do  polskiej inteligencji. Był przy tym człowiekiem niezwykle sympatycznym. Miał w  sobie ciepło i wdzięk. Człowiekiem, którego ma się ochotę zaprosić do  domu. Nie popisywał się swoją wiedzą i talentem. To rzadki przykład polityka, który mógł się urodzić tylko po  tej stronie Odry - dodał znany reżyser.

Inny znany polski reżyser, Andrzej Wajda, podkreślił że "odszedł jeszcze jeden człowiek, który odgrywał wielką rolę w życiu każdego, kto go spotkał". - Miałem szczęście odwiedzić Pragę, krótko po tym jak Havel objął urząd prezydenta. To spotkanie wryło się głęboko w moją pamięć, bo nagle zobaczyłem inny świat niż ten, do którego byliśmy przyzwyczajeni w Polsce. Całe otoczenie prezydenta, osoba Vaclava Havla i  horyzonty, jakie się otwierały podczas tego spotkania, budziły wielkie emocje. Pamiętam nasze rozmowy i  jego głód wiedzy, to jak wielu rzeczy chciał się dowiedzieć ode mnie, jako reżysera - wspominał.

- W jego biurach zobaczyłem coś, co mnie zachwyciło. Nagle okazuje się, że jeden z jego urzędników jedzie na hulajnodze po korytarzu, żeby szybciej doręczyć papiery. Havel właściwie przyjął nas jak u siebie w domu, a na obiad zaprosił do restauracji na Hradczanach. Nie widziałem, żeby koło niego chodziła jakaś ochrona - wręcz przeciwnie, wszyscy go znali i bardzo lubili - podkreślił Wajda. - To był niezwykły artysta i bardzo szczególny polityk. W przyszłości chciałbym widzieć u władzy właśnie takich ludzi jak on. Miałbym do nich bezgraniczne zaufanie - Havel takie zaufanie właśnie budził - podsumował reżyser.

- Vaclav Havel był człowiekiem wielkiej determinacji, ogromnego hartu ducha. Humanistą, mężem stanu wielkiego formatu - wspominał byłego prezydenta Czech doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego Tomasz Nałęcz. - To jeden z założycieli naszej nowoczesnej Europy, jeden z  obrońców, fundatorów naszej wolności. Bez takich ludzi na pewno funkcjonowalibyśmy w innym świecie, w gorszym świecie - zaznaczył Nałęcz.

Nałęcz podkreślił również, że Havel był jednym z twórców "aksamitnego rozwodu" Czech i Słowacji. - Te dwa narody rozstały się bez nienawiści. To kontrastuje z przykładem jugosłowiańskim, gdzie to  rozejście się narodów, wcześniej funkcjonujących w jednym państwie, było opłacone morzem krwi - przekonywał. Według niego działalność zmarłego w niedzielę ostatniego prezydenta Czechosłowacji i pierwszego prezydenta Czech, miała też ogromne znaczenie dla rozwoju tego państwa. - Pamiętajmy, że opozycja antykomunistyczna, opozycja demokratyczna w  Czechosłowacji działała w trudniejszych warunkach niż w Polsce. Tam był to ruch - w wyniku czystek, represji po praskiej wiośnie - działający z mniejszym poparciem społecznym. Determinacja musiała być większa, walka była trudniejsza - ocenił Nałęcz.

Doradca Bronisława Komorowskiego odniósł się również do twórczości Havla. - Pisarz, artysta ma tę przewagę nad politykiem, że zostaje jego twórczość, jego dzieła. Po Vaclavie Havlu zostaną jego utwory. I te z czasów komunistycznych, które były takimi manifestami wolności, ale też i te, które powstały, kiedy funkcjonował już w wolnych Czechach, gdy jako prezydent pisał do szuflady - podkreślił. - Havel był człowiekiem wielkiej determinacji, ogromnego hartu ducha, człowiekiem niekoniunkturalnym, mówiącym rzeczy także niepopularne, idącym nie zawsze z prądem, ale i pod prąd. To był człowiek wielkiego formatu, humanista wielkiego formatu i mąż stanu wielkiego formatu - podsumował Nałęcz.

Zaczęło się w 1968 roku...

W okresie tzw. praskiej wiosny, w 1968 roku Havel zaangażował się w działalność polityczną i opowiedział się za demokratycznymi przemianami w Czechosłowacji. Po krwawym stłumieniu reformatorów przez państwa członkowskie Układu Warszawskiego otrzymał zakaz publikacji i stał się jednym z najbardziej znanych dysydentów i krytyków systemu komunistycznego. Działał w obronie więźniów politycznych - stał się współzałożycielem i jednym z pierwszych prelegentów inicjatywy obywatelskiej dla karty praw człowieka Karta 77. To sprowadziło na niego represje ze strony komunistycznych władz, których skutkiem było około pięciu lat pozbawienia wolności.

Prezydent...

Po wybuchu Aksamitnej rewolucji w listopadzie 1989 Václav Havel stał się jednym z założycieli antykomunistycznego Forum Obywatelskiego i jako kandydat ruchu w dniu 29 grudnia 1989 został wybrany na prezydenta Czechosłowacji. Od tego momentu wspierał dążenie kraju w kierunku demokracji parlamentarnej i do politycznych struktur cywilizacji zachodniej, ale nie udało mu się uniknąć rozpadu państwa czechosłowackiego w 1992 r. Od 1993 roku, przez dwie kadencje, pełnił urząd prezydenta Republiki Czeskiej, doprowadzając kraj do NATO oraz przygotowując kraj do wstąpienia do Unii Europejskiej.

...i pisarz

Vaclav Havel był znany na całym świecie również jako pisarz - autor dramatów pisanych w duchu teatru absurdu. W swoich sztukach zajmował się tematyką władzy, biurokracji i języka. W esejach i listach z więzienia, oprócz analizy polityki, pisał o zagadnieniach filozoficznych związanych z wolnością, władzą, moralnością i transcendencją. Václav Havel poświęcał się także poezji eksperymentalnej – tego typu wiersze (w tym kaligramy), pisane w latach sześćdziesiątych, zawiera zbiorek Antikódy.

Czytaj więcej we Wprost.pl:

Komorowski o śmierci Havla: straciliśmy przyjaciela. On czynił świat lepszym

"Dzięki niemu komunizm nie wydziedziczył nas z Europy". Tusk o Havlu

Wałęsa o Havlu: to był wielki przywódca. Należał mu się Nobel

Premier Czech o Havlu: był naszym symbolem

"Z bólem żegnamy przyjaciela Polski". MSZ o śmierci Havla

Macierewicz wspomina Havla. "To był wielki Europejczyk"

Merkel: Niemcy wiele zawdzięczają Havlowi

"Polityk wielu sukcesów i dramatów". Kwaśniewski o Havlu

Sala im. Vaclava Havla w PE? Polscy eurodeputowani chcą uczcić pamięć czeskiego prezydenta

 "Mistrz demokracji i wolności" - Barroso o Havlu

Prezydent Niemiec pisze do żony Havla: chylę czoła przed pani mężem

Buzek: Europa bez Havla nie jest już taka sama

  Miller o Havlu: rozumiał czym jest Europa

Madeleine Albright o Havlu: ambasador ludzkiego sumienia

"Europa straciła mędrca. Francja nie zapomni o Havlu"

"Polacy pisali: Havel na Wawel. Świat zazdrościł prezydenta Czechom"

arb, PAP

Czytaj także

 48
  • staruszek IP
    Niezwykle (podobno) zasłużony dla Czech Vaclav Havel zostanie pochowany w rodzinnym grobowcu na zwykłym cmentarzu. Bez cyrku. Uczcie się \"polscy patrioci\".
    • czarnowidz IP
      Gdyby żył w Polsce, to byłby w po. Też wolał opcję niemiecką, od rosyjskiej w przeciwieństwie do santa Klausa
      • Ola IP
        Gdyby św.pamięci Vaclav Havel żył i działał politycznie w Polsce, jestem pewna, że jedynie słuszna prawica wyzwałaby Go od \"Bolków\" i zdrajców, bo nie wieszał komunistów na drzewach i dążył do współpracy z Niemcami.
        • Chwała Wielkiemu Havlowi IP
          Zamiast Nobla, nagroda Havla politykom uświadomionym, działającym w interesie narodów.
          W Europie znalazłoby się kilku, chociaż w Brukseli trudno o prawdziwego chrześcianina, mimo że wszyscy noszą zegarki ofiarowane im z okazji I.Komunii świętej
          • Nie smiej sie dziadku IP
            Platformiane wesolki robia sobie smiech z POgrzebu.

            Czytaj także