Były wiceprokurator generalny zeznaje w prokuraturze

Były wiceprokurator generalny zeznaje w prokuraturze

fot. sxc.hu / Źródło: FreeImages.com
Były wiceprokurator generalny Jerzy Engelking jest przesłuchiwany w rzeszowskiej prokuraturze jako świadek w śledztwie dot. przekroczenia uprawnień przez ABW, CBA i prokuratorów przy badaniu tzw. afery gruntowej.
To już ostatnie czynności dowodowe, jakie Prokuratura Okręgowa w  Rzeszowie musi wykonać przed podjęciem decyzji czy postawić komuś zarzuty, czy umorzyć postępowanie. Śledztwo dotyczące przekroczenia uprawnień przez prokuratorów Prokuratury Okręgowej w Warszawie, funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w sierpniu 2007  r. zostało przedłużone do końca stycznia.

Trzy dodatkowe przesłuchania

Powodem przedłużenia była konieczność przesłuchania jeszcze trzech świadków, w tym byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego. Obaj zostali już przesłuchani. Trzecim i ostatnim świadkiem jest Engelking. Jego przesłuchanie, podobnie jak pozostałych świadków, odbywa się w kancelarii tajnej rzeszowskiej prokuratury. W przesłuchaniach Ziobry brali udział także: były szef MSWiA Janusz Kaczmarek i były szef PZU Jaromir Netzel, którzy mają w tym śledztwie status pokrzywdzonych.

Śledczy badają przekroczenie uprawnień

Śledztwo dotyczy przekroczenia uprawnień przez wydanie zarządzenia o  zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu Kaczmarka, Netzla i b. szefa policji Konrada Kornatowskiego jako podejrzanych w sprawie złożenia fałszywych zeznań i utrudnianie śledztwa o przeciek z akcji CBA w  resorcie rolnictwa. Prokuratura bada także zgodność z prawem czynności operacyjno-rozpoznawczych CBA i ABW. Pod uwagę brana jest m.in. wersja podawana przez pokrzywdzonych, że istniał "pewien ciąg decyzji, mających na celu zdyskredytowanie Kaczmarka przed opinią publiczną". Jednym z jego elementów miała być m.in. konferencja prasowa wiceprokuratora generalnego Jerzego Engelkinga, gdy ujawnił on podsłuchane rozmowy Kaczmarka, Kornatowskiego i Netzla oraz taśmy wideo z  pobytu Kaczmarka w hotelu Marriott. W tej sprawie rzeszowska prokuratura okręgowa prowadziła śledztwo, które jesienią 2010 r. w  części umorzyła. Umorzenie dotyczyło jednak wątków związanych ze  sprawami formalnymi przy zwoływaniu i prowadzeniu konferencji. Niektóre wątki z tego śledztwa włączono do sprawy o przekroczenie uprawnień przez CBA, ABW i prokuratorów. 

Zatrzymanie Kaczmarka bezpodstawne

Kaczmarka odwołano na wniosek premiera Jarosława Kaczyńskiego z  funkcji szefa MSWiA w sierpniu 2007 r., bo znalazł się w kręgu podejrzenia w sprawie przecieku z akcji CBA w resorcie rolnictwa. Miał zarzut zatajenia spotkania z Krauzem w hotelu Marriott w lipcu 2007 r. i  utrudniania śledztwa w sprawie przecieku z akcji CBA. Śledztwa w sprawie fałszywych zeznań Kaczmarka i samego przecieku z akcji CBA umorzono w 2009 r. Jeszcze w 2007 r. sąd uznał za bezpodstawne zatrzymanie Kaczmarka, który na drodze sądowej żąda za to od państwa wielomilionowego odszkodowania.

Rzeszowska prokuratura we wrześniu 2010 r. skierowała do sądu w  Warszawie akt oskarżenia m.in. przeciw byłemu szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu m.in. o nadużycie uprawnień i kierowanie nielegalnymi działaniami operacyjnymi CBA dotyczącymi wręczenia łapówki osobom powołującym się na wpływy w resorcie rolnictwa.

ja, PAP

 0

Czytaj także