Kto następny?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Po ubiegłorocznym boomie, kiedy portale powstawały niczym przysłowiowe grzyby po deszczu analitycy przewidywali, że na naszym rynku aż tyle z nich się nie utrzyma. Mimo tego założyciele nowych serwisów z zadziwiającym optymizmem mówili, że choć miejsca jest dla kilku graczy, to właśnie ich serwis będzie tym, który przetrwa. Czas zweryfikował te opinie. Zaczęły się problemy finansowe, zwalniano ludzi z cierpiących na przerosty zatrudnienia zespołów. Ale mimo takich oszczędności zaczęła się fala bankructw.
Kto będzie następny? Ile jeszcze wytrzyma kolejny z portali - yoyo.pl, który niedawno wyłączono "na kilka dni" z powodu podobnych problemów. Wszystko wskazuje na to, że jego obecne funkcjonowanie to tylko przedłużanie agonii konającego. Nie wiadomo też jak długo będzie funkcjonować ahoj.pl, wykupiony przez przeżywające problemy 4Media, do którego co kilkanaście dni powraca groźba zlicytowania.
Może jest to sygnał, żeby zmienić zasady finansowania serwisów, które nawet w Stanach nie są w stanie utrzymać się tylko z reklam? Receptą na to mogłoby być współfinansowanie ich przez operatorów telekomunikacyjnych z opłat za dostęp do sieci - w ten sposób są przecież opłacane firmy prowadzące usługi 0-700. Tylko, że takie pomysły dopiero się rodzą za oceanem i zanim ktoś zechce je wdrożyć w Polsce los Areny podzieli jeszcze wiele portali…
Michł Karpiński