Komenda Główna Policji poinformowała, że minionej doby w Polsce z wychłodzenia zmarła jedna osoba. Od początku listopada z tego powodu zmarło 48 osób.
„Niskie temperatury są śmiertelnym zagrożeniem, szczególnie dla osób w kryzysie bezdomności, seniorów, osób samotnych czy nietrzeźwych” – podkreślili funkcjonariusze w oficjalnym komunikacie.
Jak dodano, policja każdego dnia patroluje ulice, pustostany, klatki schodowe i miejsca, gdzie ktoś może potrzebować pomocy. Udziela wsparcia i transportuje potrzebujących do bezpiecznych miejsc. Funkcjonariusze po raz kolejny zaapelowali do obywateli, aby pozostawali czujni na krzywdę drugiego człowieka i nie zwlekali z poinformowaniem służb, jeżeli widzą osobę, która potrzebuje pomocy. „Jeden telefon może uratować czyjeś życie” – czytamy na portalu X (dawnym Twitterze – red).
Siarczyste mrozy w Polsce. Dwie grupy szczególnie zagrożone. Lekarz alarmuje
Na początku lutego, kiedy temperatury w wielu regionach Polski utrzymywały się na poziomie poniżej -20 stopni Celsjusza, wzrastała liczba osób, które w ciężkiej hipotermii trafiały na szpitalne oddziały. Najwięcej interwencji dotyczyło wówczas osób, które zasypiały na zewnątrz po spożyciu alkoholu.
– To ludzie, którzy kładą się w parku, na przystanku, przy drodze. I często przeżywają tylko dlatego, że ktoś ich zauważy i wezwie pogotowie – przekazała Medonetowi dr n. med. Beata Wudarska, specjalista medycyny ratunkowej, lekarz SOR.
Druga grupa pacjentów to osoby mieszkające w ogródkach działkowych. – Niestety, co roku widzimy, że to duża część naszych pacjentów z hipotermią. Czasem wystarczy jedna zimniejsza noc, by temperatura ciała zaczęła niebezpiecznie spadać – wskazała ekspertka.
Czytaj też:
Długoterminowa prognoza dla Polski. Wtedy wiosna wypchnie zimę. Meteorolog wyjaśniaCzytaj też:
Na tę chorobę może cierpieć nawet 150 mln osób. Naukowcy odkryli zależność
