Globalna, plotkarska wioska

Globalna, plotkarska wioska

Dodano:   /  Zmieniono: 
Pełna ochrona danych osobowych, wiedzy upodobaniach, potrzebach, hobby jest możliwa. Ale tylko wtedy, gdy nigdy nie włączymy komputera, nie odpowiemy na pytanie ankietera, nie skorzystamy z oferty promocyjnej warunkowanej wypełnieniem ankiety, zakup samochodu zlecimy żonie, a na zagraniczną wycieczkę nigdy nie wyjedziemy (bo organizatorowi trzeba pokazać paszport). Słowem: dla normalnego śmiertelnika zachowanie prywatności i anonimowości - to utopia.
Dane o tym kim jesteśmy, jakie znamy języki, czym się interesujemy, jakie są nasze przyzwyczajenia, upodobania i zarobki, przeliczane są firmy na żywą gotówkę. Chcą wiedzieć o nas jak najwięcej, ponieważ w ten sposób otrzymują informację, co od nich kupimy.
Uzyskanie danych o nas nie wymaga już, tak jak dawniej wynajmowania prywatnych detektywów, którzy śledzą każdy nasz krok. Wystarczy, że na przykład podłączymy się do Internetu, gdzie korzystanie z wielu witryn jest możliwe dopiero po dokładnym przedstawieniu swojej osoby. Niektórzy pytają nawet o nasze gusty kulinarne. Poza tym w cyberprzestrzeni zostawiamy ślady naszej bytności na stronach internetowych, co jest dokładnie sprawdzane i analizowane przez wyszkolonych speców od reklamy i marketingu.
Jeżeli dany portal zanotuje, że ogromną popularnością na jego stronach cieszą się - dajmy na to na serwisy sportowe, otrzymuje poważny argument do ręki przy negocjowaniu ceny z reklamodawcami w jakikolwiek sposób związanymi z przemysłem sportowym. Fachowcy od tzw. nowej gospodarki nazywają to personalizacją serwisów.
Jeżeli chcemy być obywatelami globalnej wioski i czerpać z tego profity, musimy jednocześnie zgodzić się na to, że sfera naszej prywatności kurczyć się będzie coraz bardziej. Za powszechny i szybki dostęp do informacji zamiast pieniędzmi coraz częściej płacić będziemy naszymi danymi osobowymi. Możemy też się nie łudzić, że pomimo licznych ograniczeń firmy i instytucje nie będą wymieniać się informacjami o nas. Mają w tym po prostu swój ogromny interes. I wiele możliwości legalnego wymienia się informacjami o swoich klientach.
Mariusz Kowalczyk