Tomasz Sakiewicz w środę 26 lutego poinformował w mediach społecznościowych, że stacja „zgodnie z wcześniejszą obietnicą TV Republika zapłaciła wszystkie raty tegorocznej koncesji”. Sakiewicz potwierdził „Presserwisowi”, że opłacono pozostałą część rocznej raty za koncesję naziemną. Chodzi o całość kwoty do sierpnia, którą spółka powinna zapłacić pierwotnie w jednej części do 1 września 2025 roku.
Telewizja Republika miała także uregulować opłatę prolongacyjną w wysokości 129 tysięcy złotych. Opłacenie zaległej rady podważa jednak „Gazeta Wyborcza”, która informuje o kolejnych problemach stacji Sakiewicza. Na konto Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji miało jednak wpłynąć ponad 200 tys. zł., więc do zapłacenia TV Republice miało zostać jeszcze ponad 200 tys. zł plus odsetki.
TV Republika i sprawa koncesji. Jak wygląda sprawa opłat, stacja Tomasza Sakiewicza zalega z karami?
Stacja Sakiewicza ma nie płacić też zaległych kar wynoszących łącznie 85 tys. zł oraz kwoty za koncesję satelitarną – 15 tys. zł. Stacja Sakiewicza w ostatnim czasie została trzykrotnie ukarana, m.in. 13 tys. zł za reklamę alkoholu. Telewizja Republika otrzymała również cztery kary po osiem tys. zł. za „naruszenie przepisów dotyczących audycji dla osób niepełnosprawnych”.
Nad stacją Sakiewicz wisi również kolejna kara – za obraźliwe słowa, która padły w programie emitowanym „na żywo”. Chodzi o 40 tys. zł. Decyzja nie jest jednak prawomocna, bo Telewizja Republika nie zgodziła się z KRRiT, że złamała prawo. Sakiewicz na łamach swojej stacji odniósł się do „wycieku poufnych danych finansowych” przez urzędników Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji do „GW”. Prezes spółki zapowiedział, że zgłosi sprawę do prokuratury.
Czytaj też:
Prezes TV Republika ostatecznie zakończył temat koncesji. „Zgodnie z wcześniejszą obietnicą”Czytaj też:
Kaczyński wściekł się na TV Republikę. Te materiały wywołały burzę
