Poczucie winy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Niemal wszystkie banki centralne, także NBP, obniżają w tym roku stopy procentowe, aby  odwrócić w ten sposób niekorzystne tendencje w gospodarce. I co? - I  nic, prawie nic, prognozy gospodarcze i tak ulegają systematycznemu obniżaniu - odpowiada na to prof. Cezary Józefiak, członek Rady Polityki Pieniężnej.
Możliwości władz państwowych w kształtowaniu koniunktury gospodarczej są po prostu bardzo skromne. Co parę lat, czyli przy każdej recesji, wniosek ten jest potwierdzany w praktyce. Mimo to wiara, że państwo mogłoby nie dopuścić do obniżenia tempa wzrostu gospodarczego, a zwłaszcza do recesji, jest niewzruszona - przypomina prof. Józefiak. Powtarza się tu charakterystyczny schemat. Gdy gospodarka z powodzeniem rozwija się, rządy i banki centralne chętnie przypisują sobie zasługę. Gdy gospodarka słabnie, krytycy rządów i banków centralnych wskazują je jako głównych winowajców.
Polski bank centralny po raz kolejny (już siódmy w tym roku) postanowił zmyć z siebie choćby trochę "winy" za złą koniunkturę gospodarczą. Czy oznacza to, że koniec recesji jest coraz bliższy? Pewnie nie, bo wysokie polskie stopy procentowe nie są jedyna przyczyną osłabienia gospodarczego.
Wypada mieć nadzieję, że poczucie "winy" RPP nie jest na tyle duże, aby w momencie, gdy spełnienie kolejnych żądań obniżki stóp procentowych zagrozi katastrofą finansową państwa, potrafi ona powiedzieć zdecydowanie - nie.
Mirosław Cielemęcki