Polska chciała podpisać ACTA już w 2011 roku. "To leży w naszym interesie"

Polska chciała podpisać ACTA już w 2011 roku. "To leży w naszym interesie"

Rządy, jak widać, podchodzą do umowy ACTA znacznie bardziej entuzjastycznie niż obywatele (fot. EPA/ISTVAN BIRO/PAP)
Dwa pisma dotyczące podpisania i zawarcia ACTA przez Polskę, przyjęte przez Komitet do Spraw Europejskich, umieszczono na stronie resortu kultury. Dokumenty sygnowane są przez MSZ. W jednym z nich zapisano, że rząd polski będzie dążyć do podpisania ACTA jeszcze w 2011 r.
Jeden z dokumentów to projekt stanowiska Polski - wniosek dotyczący decyzji Rady UE w sprawie zawarcia ACTA, przyjęty przez Komitet ds. Europejskich 10 sierpnia 2011 r. Drugi dokument, także przyjety 10 sierpnia 2011, to stanowisko rządu - wniosek dotyczący decyzji Rady w sprawie podpisania, w  imieniu Unii Europejskiej, ACTA.

"Opinia publiczna nic nie wie - podpisywać"

W projekcie zapisano m.in., że przystąpienie do ACTA leży w  interesie Polski, jako państwa aspirującego do grona państw wysoko rozwiniętych, budujących gospodarkę opartą na wiedzy, w których ważną rolę odgrywa kapitał intelektualny, i w których jest on skutecznie chroniony. "Dlatego przystąpienie do ACTA jest istotne także z punktu widzenia utrzymania dobrych relacji z jej inicjatorami, czyli USA i Japonią. W tym kontekście, podczas sprawowania przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej, Polska powinna dążyć do jak najsprawniejszego przyjęcia decyzji o podpisaniu ACTA (równocześnie podpisując ją jako państwo członkowskie), a następnie, co będzie się już odbywać podczas kolejnych prezydencji, do jej ratyfikacji na szczeblu unijnym i krajowym (procedura ratyfikacji jest wszczynana dopiero po podpisaniu umowy)" - napisano. Mowa jest m.in. o artykule 27. ustęp 4. "Przepis ACTA dotyczący ujawniania właścicielowi praw informacji koniecznych do zidentyfikowania konkretnego użytkownika (art. 27 ust. 4), który może budzić zastrzeżenia pod kątem jego zgodności z prawem unijnym, jest ujęty jako fakultatywny. Unijne standardy w obszarze handlu elektronicznego oraz ochrony danych osobowych i  prywatności nie będą więc zmieniane, natomiast ich szczegółowe relacje z  przepisami dotyczącymi egzekwowania praw własności intelektualnej są, i najprawdopodobniej jeszcze przez pewien czas będą, określane głównie w oparciu o orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej" - czytamy w dokumencie.

W rozdziale dotyczącym skutków społecznych ACTA napisano, że  "przez większość czasu negocjacje w sprawie ACTA miały charakter niejawny - ani teksty proponowanej umowy, ani stanowiska poszczególnych państw, nie były ujawniane opinii publicznej". "Stało się to główną przyczyną powstania kontrowersji w tym obszarze i szerzenia się pogłosek na temat treści umowy oraz w znacznym stopniu wpłynęło na  negatywny odbiór społeczny prowadzonych prac. W wyniku starań podejmowanych przez państwa krytykujące brak przejrzystości negocjacji (w tym Polskę - rezolucję w tej sprawie przyjął także Parlament Europejski), w kwietniu 2010 r. podjęto decyzję o  ujawnieniu tekstu negocjowanego porozumienia. Nie wpłynęło to jednak na poprawę negatywnego postrzegania ACTA przez niektóre środowiska. Biorąc pod uwagę, iż w Unii Europejskiej, a w szczególności w Polsce, ACTA nie spowoduje konieczności wprowadzania zmian legislacyjnych, można domniemywać, że wyrażane sprzeciwy są raczej przejawem ogólnego braku akceptacji dla silnej ochrony i egzekwowania praw własności intelektualnej" - oceniono w dokumencie.

We wniosku dotyczącym podpisania ACTA zwrócono uwagę, że "Rząd Rzeczypospolitej Polskiej będzie dążyć do podpisania ACTA przez Unię Europejską jeszcze w 2011 r., podczas polskiego przewodnictwa w Radzie UE. Równocześnie, konieczne jest przeprowadzenie procedury wyrażenia przez Radę Ministrów zgody na podpisanie umowy ACTA w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej".

Czym jest ACTA?

ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement), czyli porozumienie przeciw obrotowi podróbkami, to umowa handlowa mająca na celu wzmocnienie ochrony własności intelektualnej głównie w stosunkach handlowych między państwami na całym świecie. Pojęcie własności intelektualnej dotyczy także internetu, gdzie treści publikowane są z naruszeniem prawa. Do ACTA przystąpiła już UE. Aby Unia została związana umową konieczna jest ostateczna zgoda Parlamentu Europejskiego - ponadto umowę muszą ratyfikować wszystkie kraje członkowskie UE; dopiero wtedy ostateczną zgodę wyda Rada UE. Rada UE wstępną zgodę wyraziła w grudniu ubiegłego roku, za polskiej prezydencji. Głosowanie w PE nad ostatecznym przyjęciem ACTA ma nastąpić w lecie.

Polska, wraz z  Komisją Europejską i 21 państwami UE - z wyjątkiem Cypru, Estonii, Słowacji, Niemiec i Holandii - podpisała dokument 26 stycznia.

PAP, arb

Czytaj także

 7
  • bez-nazwy IP
    Pierwszy blazenR RP Nies8iolowski powinien przeprosic internautow za nazwanie ich idiotami No i rzad okazal sie nie kompetentnyjak zwykle
    • zag IP
      Więc można się też pożegnać z zamiennikami części zamiennych do aut importowanych. Pozostanie zakup drogich części zamiennych w  autoryzowanych serwisach lub na szrotach ze starych aut.
      Jak widać naród znowu został nabity w butelkę. Przymiarki do tych działań były już dawno ale powstały protesty. Teraz już tylko pozostaje czekać na efekty.
      • zosienka IP
        Rząd moĹźe nie tyle wyrywny ile słuĹźalczy i bezmyślny, ktĂłry interesy polakĂłw ma w \"głebokim poszanowaniu\".
        • Stan IP
          Zastanawia mnie tylko jak te dokumenty próbują trafić w wątpliwości dotyczące spornych punktów umowy. To dlaczego od razu gdy wynikł problem nie zostały profesjonalnie wyjaśnione tylko cały rząd z premierem na czele zachowywali się jakby nic nie wiedzieli i był zaskoczony nieścisłościami traktatu . To podejrzanie wygląda na późniejsze spreparowanie tych dokumentów. A poza tym cały kontekst sprawy przypomina dyplomatyczny nacisk z zabarwieniem umiarkowanego ultimatum. Następna próba zrobienia idiotów ze społeczeństwa. To wszystko pachnie stęchlizną jak za komuny.
          • kuzyn_maupy IP
            to ja poproszę o rachunek ekonomiczny: ile wszyscy Polacy płacą za granicę ze wszystkich rzeczy, jakie kupują z tytułu wszelkich narzędzi tzw. \"własności intelektualnej\", tj. patentów, wzorów przemysłowych, znaków towarowych, licencji, praw autorskich, itp, itd., a ile ma tym wszystkim sami zarabiają ? to wówczas będziemy mogli pogadać o naszych interesach i rozstrzygnąć w referendum narodowym, czy nam się to opłaca, czy nie...

            Czytaj także