Prezydent Węgier przepisał doktorat od kolegi, ale plagiatu nie popełnił

Prezydent Węgier przepisał doktorat od kolegi, ale plagiatu nie popełnił

Pal Schmitt (fot. EPA/RYU SEUNG-IL/POOL/PAP)
Prezydent Węgier Pal Schmitt został oczyszczony z zarzutu popełnienia plagiatu przy pisaniu pracy doktorskiej z 1992 roku, mimo że zajmująca się sprawą komisja orzekła, iż praca zawiera wiele stron przekopiowanych z innych źródeł i ma wiele braków. Według węgierskiego tygodnika "HVG" 180 z 250 stron swej pracy z 1992 roku Schmitt przetłumaczył dosłownie z francuskojęzycznego opracowania Bułgara.
Na początku stycznia węgierskie media informowały, że większość swej pracy doktorskiej na temat igrzysk olimpijskich węgierski prezydent "zapożyczył" od bułgarskiego naukowca Nikołaja Georgiewa. Schmitt, dwukrotny zdobywca olimpijskiego złota w szermierce, zaprzeczył zarzutom - jego kancelaria informowała, że znał Georgiewa osobiście i że obaj współpracowali, prowadząc badania naukowe.

Zajmująca się tą sprawą specjalna komisja Uniwersytetu im. Semmelweisa w opublikowanym 27 marca raporcie orzekła, że procedura uzyskania doktoratu była - mimo uchybień - zgodna z zasadami, jakie obowiązywały wówczas na uczelni wychowania fizycznego. Wśród braków komisja wskazała na to, że "doktorat jest oparty w dużej mierze na dosłownym tłumaczeniu", co powinni byli wykryć ówcześni recenzenci.

PAP, arb


Czytaj także

 1
  • Mógł sobie sprawdzić programem ze strony www.antyplagiat.net

    Czytaj także