Sceny z życia kur

Sceny z życia kur

Dodano:   /  Zmieniono: 
W wielkiej wojnie producentów, ekologów i nas, konsumentów, stare porzekadło „daj kurze grzędę” wypisano na bojowych sztandarach. Rzecz nie jest błaha, bo chodzi o dwie rzeczy ważne w życiu każdego człowieka: jaja i pieniądze
Kura w klatce nie ma lekko. Ciasno, gorąco. I nic, tylko znosić jaja. Kura ma więc stres. Ten stres obciąża nasze sumienia, a jajo wychodzi gorsze. Kura na wybiegu ma lepiej. Spaceruje sobie, tu skubnie, tam dziobnie i ogólnie jest bardziej szczęśliwa. A szczęśliwa kura to lepsze jaja i lepsze samopoczucie konsumenta.

 To wersja ekologów. Ich przeciwnicy twierdzą odwrotnie. Otóż to kura w  klatce mniej się stresuje, bo nie musi unikać zagrożeń, które czyhają na  nią poza kurnikiem. Jest przy tym żywiona bardziej racjonalnie, otrzymuje zbilansowaną paszę zawierającą składniki odżywcze i witaminy. A właśnie to decyduje o jakości i smaku jaj. – Większość tych poglądów to raczej wyraz przeświadczenia niż wiedzy – kwituje prof. Wojciech Pisula, psycholog z PAN specjalizujący się w badaniu zachowań zwierząt.

Zaklęte rewiry

Produkcja jaj to śmierdzący biznes. Zwłaszcza dla człowieka nieobytego z  zootechniką. A wizyta w kurniku może skutecznie odebrać apetyt na  wielkanocne jaja. Kurnik bowiem to piekło w miniaturze.

Kury siedzą w  niedoświetlonych, dusznych pomieszczeniach, w których jedzą, piją, wypróżniają się i znoszą jaja. Panuje niewiarygodny ścisk, bo ekonomika produkcji wymaga, by na dostępnej powierzchni zmieścić jak najwięcej ptaków. Hałas tworzony przez przekrzykujące się nioski łączy się z  warkotem wentylatorów wymuszających cyrkulację powietrza. W chłodniejsze dni wyłącza się wentylację, żeby kurnik nie tracił cennego ciepła.

Wtedy jest ciszej, ale jeszcze bardziej duszno, bo wzrasta stężenie dwutlenku węgla i pochodzącego z odchodów amoniaku. Kury wolnowybiegowe, te, których jaja oznaczane są „1" (a także ich ekologiczne koleżanki, znoszące jaja typu „0”), przychodzą znosić je do kurnika, chronią się tam także na noc i w czasie złej pogody. 

Więcej możesz przeczytać w 14/2012 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także