Legendarny amerykański dziennikarz nie żyje

Legendarny amerykański dziennikarz nie żyje

Dodano:   /  Zmieniono: 
W wieku 93 lat zmarł w nocy z soboty na niedzielę Mike Wallace, jeden z najsłynniejszych amerykańskich dziennikarzy, mistrz wywiadu telewizyjnego, znany z zadawania trudnych pytań politykom, aferzystom i celebrytom.

Od lat 60. Wallace był związany z siecią CBS, gdzie prowadził niedzielny program publicystyczny "60 Minutes". Przez wiele lat gromadził on kwiat dziennikarstwa i miał największą oglądalność. Konkurenci z telewizji ABC News nazywali Wallace'a "Torquemadą telewizyjnej inkwizycji".

Wallace od dawna chorował na serce, 20 lat temu miał wszczepiony rozrusznik, a w roku 2008 przeszedł operację potrójnego bajpasu. W swej zawodowej karierze przeprowadził wywiady z licznymi historycznymi postaciami drugiej połowy XX wieku, jak przywódca irańskiej rewolucji islamskiej ajatollah Ruhollah Chomeini, przewodniczący Organizacji Wyzwolenia Palestyny Jaser Arafat, prezydent USA Richard Nixon i dowódca wojsk amerykańskich w wonie wietnamskiej generał William C. Westmoreland.

Ten ostatni wytoczył mu proces sądowy o oszczerstwo, kiedy Wallace, powołując się na tajne dane wywiadu, oskarżył generała o świadome zaniżanie sił nieprzyjaciela, aby przekonać rząd w Waszyngtonie do  kontynuowania wojny. Westmoreland domagał się odszkodowania w wysokości 120 milionów dolarów. Po 2 latach wycofał pozew, ale przedtem doprowadził Wallace'a do załamania nerwowego; dziennikarz podjął nawet próbę samobójstwa.

Konserwatyści zarzucali nieraz Wallace'owi oraz programowi "60 Minutes" stronniczość i uprzedzenia wobec prawicy. Kwestionowano stosowane przez CBS News agresywne metody dziennikarstwa śledczego. Mike Wallace urodził się w 1918 roku jako syn Friedana i Ziny Wallik, żydowskich emigrantów z Rosji. Jego ojciec zajął się w USA biznesem w  branży spożywczej, a potem został agentem nieruchomości. Mike studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Michigan w Ann Arbor.

eb, pap

 0

Czytaj także