Kobosko pyta Brzezińskiego czy Polska jest OK

Kobosko pyta Brzezińskiego czy Polska jest OK

Dodano:   /  Zmieniono: 3
W ekskluzywnym wywiadzie dla „Wprost” mówi o roli Polski w Unii Europejskiej, wyborach w USA i twierdzi, że Polska naprawdę jest OK, fot. Wprost
Zbigniew Brzeziński doradzał prezydentowi USA Jimmy'emu Carterowi w kwestiach bezpieczeństwa narodowego. Uchodzi za jednego z największych specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej i w dużym stopniu kształtował politykę USA wobec bloku wschodniego. W ekskluzywnym wywiadzie dla „Wprost” mówi o roli Polski w Unii Europejskiej, wyborach w USA i twierdzi, że Polska naprawdę jest OK.
MICHAŁ KOBOSKO: Panie profesorze, w społeczeństwie panują raczej kiepskie nastroje. Czy Polacy mają dziś prawo czuć się dumni i zadowoleni? Czy Polska jest OK?

ZBIGNIEW BRZEZIŃSKI: Od szeregu lat powtarzam, że to najlepszy okres w historii Polski. Być może poczucie osobistego komfortu było równie dobre za króla Sasa – „jedz, pij i po- puszczaj pasa" – ale to był już okres upadku Rzeczypospolitej, kompletnej degrengolady. Dziś Polska jest w zupełnie innej sytuacji. Widać rozwój społeczny, istnieje stabilny ustrój demokratyczny, Polska jest częścią ważnego międzynarodowego sojuszu. I co najważniejsze, sam kraj dynamicznie się rozwija. Nie jest przypadkiem ani straszną przesadą, kiedy Polska jest nazywana „tygrysem gospodarczym Europy". 

Czy możemy być pewni, że pozycja Polski w Europie będzie rosła?

Jeśli tylko Unia się nie rozleci, Polska będzie odgrywała coraz bardziej widoczną rolę. Trudno, by było inaczej, jest jednym z pięciu, sześciu największych państw członkowskich.

Ale czy Europa może przetrwać w obecnym kształcie? Jak bardzo niepokoi pana to, co dzieje się na Starym Kontynencie?

Jestem tym mocno zaniepokojony. Ostatnie wydarzenia uzmysławiają, że Unia jest projektem niedokończonym, niekompletnym. W jakimś sensie także być może projektem przedwczesnym. Z dzisiejszej perspektywy widać, że wcześniejsza Wspólnota Europejska, która zamieniła się w Unię, była bardzo  unijna. Dzisiejsza Unia jest może wspólnotą, ale na pewno nie jest unią. W jakim kierunku powinny pójść zmiany w Unii Europejskiej? Kto ma być liderem? Europa jest zbyt różnorodna i istnieje zbyt silne poczucie odrębności, by jedno państwo mogło zostać uznane za lidera. Oczywiście najczęściej myśli się w tym kontekście o Niemczech, ale Niemcy świetnie zdają sobie sprawę, że nie będą liderem bez wsparcia Francji. Jest też jednak potrzebna aktywność stojącej dziś na uboczu Wielkiej Brytanii, Włoch, Polski, Hiszpanii. Jeśli te kraje będą w stanie bliżej współpracować instytucjonalnie, osiągnąć konsensus polityczny, Europa może znów stanąć na nogi.

Cała rozmowa Michała Koboski ze Zbigniewem Brzezińskim w najnowszym numerze "Wprost"

 3

Czytaj także