Brzeziński: wynagrodzenia dla finansistów to zwykła kradzież

Brzeziński: wynagrodzenia dla finansistów to zwykła kradzież

Dodano:   /  Zmieniono: 4
Zbigniew Brzeziński, fot. Adam Kozak dla Wprost
Według Zbigniewa Brzezińskiego wynagrodzenia bankowców i szefów korporacji staną się tematem amerykańskiej kampanii prezydenckiej. - Powinny się stać – mówi w rozmowie z Michałem Kobosko.
- Sądzę, że Obama pójdzie w tym kierunku, bo to jest również forma mobilizacji społecznej. Oczywiście, częścią amerykańskiego stylu życia jest pęd do wzbogacania się. Konkuruj, walcz, staraj się – będziesz miał rezultaty, to zarobisz dużo pieniędzy, nawet dużo więcej niż inni – wyjaśnia motywacje amerykańskich finansistów.

- Ale w ten sposób myślenia wbudowana jest pewna doza wstrzemięźliwości. W świecie finansów nie ma dziś żadnych hamulców, żadnej wstrzemięźliwości. Rządzi chciwość. Wynagrodzenia uzyskiwane w bankach, na szczytach wielkich korporacji, nie mają żadnego uzasadnienia społecznego – twierdzi były doradca prezydenta USA Jimmy'ego Cartera. Są niczym innym jak bardziej skomplikowaną formą kradzieży. Trzeba to ukrócić – podkreśla Brzeziński.

Cała rozmowa Michała Koboski ze Zbigniewem Brzezińskim w najnowszym numerze "Wprost"
 4

Czytaj także