Rosja: wyrzucacie syryjskich dyplomatów? To jak chcecie rozmawiać z Syrią?

Rosja: wyrzucacie syryjskich dyplomatów? To jak chcecie rozmawiać z Syrią?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rosja nie uważa, by wyrzucanie syryjskich ambasadorów przez państwa Europy Zachodniej było mądrym posunięciem (fot. EPA/ANDY RAIN/PAP) 
Rosja oceniła, że wydalenie przez państwa zachodnie syryjskich dyplomatów jest kontrproduktywne, bo eliminuje kanały, które mogłyby zostać wykorzystywane do oddziaływania na władze Syrii. Opozycyjna Narodowa Rada Syryjska krytykuje z kolei Rosję. Zdaniem syryjskiej opozycji stanowisko Moskwy, która jest przeciwna wszelkim nowym działaniom ONZ wobec Syrii, zachęca reżim syryjski do popełniania dalszych zbrodni.
Rzecznik rosyjskiego MSZ Aleksandr Łukaszewicz napisał w  oświadczeniu, że wydalając syryjskich ambasadorów, państwa Zachodu zamknęły "najważniejsze kanały, przez które można by było prowadzić wymianę poglądów i wywierać konstruktywny wpływ na rząd Syrii w celu zachęcenia go do dalszych kroków w realizacji założeń planu (Kofiego) Annana". - Nie chcą słuchać Damaszku i z naszego punktu widzenia w chwili obecnej nie służy to sprawie - ocenił.

W oświadczeniu rosyjskiego MSZ czytamy, że Rosja kieruje się "inną logiką" (niż Zachód) i że "robi wszystko, co w jej mocy, by obniżyć poziom konfrontacji między stronami w Syrii i w związku z tym utrzymuje intensywne kontakty nie  tylko z syryjskim rządem, lecz i z różnymi grupami opozycyjnymi, nawet takimi, które nie budzą sympatii". Z wcześniejszego oświadczenia MSZ wynika, że Rosja kategorycznie sprzeciwia się interwencji wojskowej w Syrii i uważa, że rozważanie takiego rozwiązania na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ byłoby przedwczesne.

Tymczasem opozycyjna Syryjska Rada Narodowa (SRN) oświadczyła, że sprzeciwiając się wszelkim nowym akcjom ONZ wobec Syrii "Rosja zdecydowała się na  zajęcie miejsca u boku reżimu syryjskiego i udzielenie mu wsparcia politycznego, co zachęci rząd do kontynuowania barbarzyńskich zbrodni, których celem są cywile, w tym kobiety i dzieci".

W reakcji na masakrę ponad 100 cywilów, w tym 50 dzieci, przeprowadzoną przez siły syryjskiego reżimu w zeszłym tygodniu, rządy Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch, a także USA, Kanady i Australii zdecydowały o wydaleniu syryjskich dyplomatów.

PAP, arb