Tydzień kultury polskiej

Tydzień kultury polskiej

Dodano:   /  Zmieniono: 4
Dlaczego Bogusław Linda, jeden z lepszych polskich aktorów, nigdy nie wydobył się z piekła słabych seriali? Dlaczego popełniał takie błędy jak role w „I kto tu rządzi” czy „Ratownikach”? Dlaczego facet, który mógłby być polskim De Niro, stał się praktycznie polskim Davidem Hasselhoffem? Nie wiadomo, ale Linda wystąpi w nowym kryminalnym serialu „Paradoks” i szczerze mu życzę, aby przynajmniej awansował do czyśćca seriali niezłych.

Biedna ta Mandaryna. Dziewczyna nigdy nie nauczy się wymawiać poprawnie angielskich wyrazów, nie mówiąc o śpiewaniu. Nigdy też nie nagra niczego, co mogłoby być w najmniejszym stopniu przebojem – jej najnowsza piosenka „Bring the Beat” mogłaby spełniać w klubach jedynie funkcję alarmu przeciwpożarowego. A mimo to wciąż próbuje. Wciąż walczy. Wciąż się stara. Na Zachodzie o takich ludziach kręci się filmy dokumentalne.

Aktor Paweł Małaszyński z zespołem Cochise gra twardego jak zbutwiały pieniek rocka. Niedawno wydali nową płytę. Jak mówią muzycy portalowi Interia: „Utwory mają za zadanie zabrać słuchacza w godzinną podróż pełną lęku, nadziei, miłości”. Mnie promujący utwór „Drive” zabrał w pięciominutową podróż, podczas której dowiedziałem się, że muzyka może wywołać zapalenie wyrostka robaczkowego. Panowie, za takie rzeczy to do lochu, naprawdę.

„Duński pośrednik” to całkiem niezły tytuł na szwedzki kryminał. Wyobraźmy sobie jego opis. Fabuła dzieje się w Trójmieście. W Hali Ergo Arena Elton John ma wystąpić i odebrać medal od prezydenta Lecha Wałęsy. Okazuje się jednak, że Elton nie przyjeżdża. Organizator mówi, że tajemniczy „duński pośrednik” zerwał kontrakt. Kim jest ów „duński pośrednik”? Czy ktoś go widział? Czy Elton John o nim słyszał? Czy w ogóle wiedział o koncercie i medalu?

Płyta zespołu Płyny pod tytułem „Vacatunes” jest już na rynku od paru miesięcy, ale idealny moment na jej słuchanie przypada właśnie teraz, gdy na zewnątrz miło pyrka bulgoczący asfalt, a pół miasta zapadło na udary. „Pogoda jest sexy, a ludzie na ulicach pachną” – śpiewa zwiewnie i przekornie w singlu „Pogoda jest sexy” Igor Spolski. Wspaniały letni przebój dla tych, którzy spędzają wakacje w mieście z zepsutą klimatyzacją w miejscu pracy. Polecam.
Więcej możesz przeczytać w 28/2012 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 4

Czytaj także