Tydzień kultury polskiej

Tydzień kultury polskiej

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Edyta Olszówka w serwisie Plejada objawia czytelnikom gorzką prawdę o polskim szołbizie. Mówi, że to wszystko wygląda pięknie w gazetach i telewizji, a dopiero jak człowiek wróci do domu i popatrzy w lustro, to „wychodzą z niego te wszystkie lęki, czy będzie praca”. Uwielbiam, jak polskie gwiazdy stawiają się w pozycji wykluczonych ekonomicznie. Proponuję się skrzyknąć na jakieś protesty i okupację. Na przykład w domu Ilony Łepkowskiej.

Festiwal Gwiazd w Międzyzdrojach odbył się za to bez problemu. Przyjechali wszyscy, od Lubaszenki po braci Mroczków. Był czerwony dywan. Były superimprezy okolicznościowe, na przykład Filharmonia Dowcipu. Były odciski dłoni w cemencie. Byli nawet jacyś ludzie, którzy chcieli autografy. I to jest, moi drodzy, prawdziwy triumf przyjaźni i współpracy – bo kto zrobi z polskich aktorów gwiazdy, jak nie oni sami?

Zespół Kult zagra jubileuszowy koncert z okazji 30-lecia działalności na festiwalu w Jarocinie. Wszystko fajnie, tylko wydaje mi się, że jakiś czas temu Kult zagrał już jeden jubileuszowy koncert na festiwalu w Opolu. Hm, w latach 80. było raczej jasne, do którego z tych festiwali zespół Kult pasuje bardziej, mentalnie i muzycznie. Dzisiaj, jak widać, jest to dosyć niewyraźne nawet dla samego zespołu.

W ubiegłym tygodniu 70. urodziny obchodził Tomasz Stańko, facet, który na jazzowej muzyce i rockandrollowym stylu życia – dosłownie – zjadł zęby. Kaskader i improwizator, autor dziesiątek świetnych płyt, muzyk należący do pierwszej ligi światowego jazzu, facet, od którego setki muzyków mogłyby się uczyć, jak myśleć, mówić, pić, ćpać i grać. Wszystkiego najlepszego, panie Tomku. Jest pan żywym, ostrym diamentem polskiej kultury

Zło tygodnia

Odwołano warszawski Ultra Music Festival, mimo że bilety się sprzedawały, a line-up był naprawdę ciekawy (m.in. elektroniczne legendy z Kraftwerk). Okazuje się, że – jak pisze Gazeta.pl – podwykonawca, czyli tajemnicza firma SRO Festivals, „nie wywiązał się z zobowiązań”, a tuż po ogłoszeniu odwołania zwinął manatki i zniknął wraz ze swoimi biurami umieszczonymi w kontenerach. No cóż. Brzydko. Głupio. Po polsku.

Więcej możesz przeczytać w 29/2012 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 2

Czytaj także