Sławomir Mentzen podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina w województwie lubuskim postanowił podzielić się swoimi refleksjami na temat kryzysu demograficznego w Polsce.
Sławomir Mentzen połączył demografię z alkoholem
Polityk Konfederacji wskazał zaskakujący powód. – Często się młodzi ludzie mnie pytają, co oni w życiu powinni robić, to odpowiadam tak, że jak mają tam dwadzieścia parę lat albo mniej, to powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i pić alkohol – stwierdził były kandydata na prezydenta Polski.
W dalszej części swojej wypowiedzi lider Konfederacji ocenił, że „jest taka zależność, że współcześnie młodzi ludzie mają bardzo mało dzieci, bardzo rzadko wchodzą w związki, nie socjalizują się i to też jest skorelowane z tym, że obecnie młodzi ludzie bardzo mało piją alkoholu”.
– Wydaje mi się, że to jest konsekwencja tego, że skoro nie piją, to nie mają gdzie kogoś poznawać, więc go nie poznają, a na końcu nie ma z tego dzieci. W związku z czym nie wydaje mi się, żeby to było słuszne, to co obecnie robią młodzi ludzie – stwierdził.
Mentzen wskazał przyczynę kryzysu demograficznego. Ekspert reaguje
Komentarz polityka ostro skrytykował Czesław Michalczyk, psychoterapeuta i ekspert od uzależnień. – Uważam, że jest to wypowiedź skrajnie kuriozalna i całkowicie pozbawiona oparcia w jakichkolwiek danych czy badaniach naukowych. Alkohol szkodzi: niszczy relacje, negatywnie wpływa na zdrowie oraz płodność – wyliczał na łamach Faktu.
Ekspert podkreślił, że „nie istnieje bezpieczna dawka alkoholu, dlatego przedstawianie jego spożywania jako sposobu na poprawę sytuacji demograficznej należy uznać za wyjątkowo nieodpowiedzialne i godne potępienia”.
– Tym bardziej że coraz więcej młodych ludzi świadomie wybiera dziś spotkania i imprezy w formule "zero procent", co jest pozytywnym i budującym trendem. Od polityków powinno wymagać się szczególnej odpowiedzialności za słowa, ponieważ mają realny wpływ na postawy społeczne, zwłaszcza wśród młodych osób – tłumaczył.
W opinii Czesława Michalczyka „propozycje Mentzena dotyczące rozwiązania kryzysu demograficznego trudno traktować poważnie — sprawiają raczej wrażenie próby normalizacji, a nawet promocji alkoholu, co samo w sobie jest naganne”.
– Lider Konfederacji powinien mieć świadomość, jak dużą grupę młodych ludzi obserwujących go w internecie kształtują jego wypowiedzi. Nie trzeba daleko szukać przykładów dramatów rodzinnych spowodowanych alkoholem – podsumował.
Czytaj też:
Trump upokorzył znanego dziennikarza. W tle przyszłość TVNCzytaj też:
Burza wokół Ziobry w USA. Kongresmeni żądają wyjaśnień
