Iwiński: pobieram emeryturę, bo się do mnie zgłosili. I płacę na domy dziecka

Iwiński: pobieram emeryturę, bo się do mnie zgłosili. I płacę na domy dziecka

Dodano:   /  Zmieniono: 8
Tadeusz Iwiński (fot. Jacek Herok/NEWSPIX.PL) / Źródło: Newspix.pl
- Prawda, pobieram emeryturę od roku, ale mam czyste sumienie – mówi poseł SLD i emerytowany wykładowca akademicki Tadeusz Iwiński w rozmowie z Wprost.pl. Wcześniej "Rzeczpospolita" ujawniła, że spośród 40 posłów mających uprawnienia emerytalne zarówno emerytury, jak i poselskie wynagrodzenia, pobiera 39 parlamentarzystów.
Elżbieta Burda: „Rzeczpospolita” wypomina posłom, że pobierają zarówno emeryturę, jak i poselską pensję jednocześnie. Pan jest na liście "sejmowych emerytów".

Tadeusz Iwiński: Tak, tak. Słyszałem.

To prawda?

Prawda. Pobieram emeryturę od roku. To jest stosunkowo nowy przepis.

Nowy i kontrowersyjny… Wypada posłowi pobierać i poselską dietę, i emeryturę?

Mam czyste sumienie. Tym bardziej, że jako profesor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, nie pobieram pensji za wykłady.

A dużo pan ich tam prowadzi?

Dużo - chociaż jako profesor jestem na urlopie. Nie biorę za to żadnych pieniędzy. Do tego co miesiąc przeznaczam pieniądze na fundacje charytatywne i organizacje.

Kogo pan wspiera?

Miedzy innymi organizacje, które fundują stypendia dla zdolnych maturzystów. Pomagam też domom dziecka.

Mogę zapytać, o jakich sumach rozmawiamy?

Co miesiąc przeznaczam na te cele kilkaset złotych.

No dobrze - ale wielu wyborców oburza się, że posłowie zarabiają niemało i jeszcze pobierają emerytury. Nie boi się pan, że ludzie ocenią, iż jest pan pazerny?

Ja nie zabiegałem o te emeryturę. Sami się do mnie zgłosili.

Do prezesa Mlekpolu i posła PSL Edmunda Borawskiego też się zgłosili - ale on nie chciał dodatkowych świadczeń.

To jest śmieszne, że jego przedstawia się jako przykład. Przy tym, ile on zarabia miesięcznie, rezygnacja z emerytury nie jest wielkim aktem heroizmu. Ja rezygnuję z pieniędzy za wykłady, więc też nie mam wyrzutów sumienia.

Czyli posłom emerytury się należą, czy nie?

Trzeba było nie przyjmować takiej regulacji, albo się teraz nie oburzać. Media to teraz przedstawiają w taki sposób, że jestem pazerny na pieniądze. Mam o to żal.

A jeśli będą chcieli panu zabrać świadczenia, to będzie pan miał żal?

Nie zabierałem głosu, gdy chcieli mi przyznać emeryturę i nie zabiorę, gdy zmienią przepisy. Jestem karnym obywatelem i dostosuje się do nowych regulacji.
-
 8

Czytaj także