Słowenia nerwowo oczekuje na nowy rząd

Słowenia nerwowo oczekuje na nowy rząd

Dodano:   /  Zmieniono: 
Janez Janša był już raz premierem, latach 2004–2008. EPP 
Były premier Janez Janša ma 15 dni na powołanie nowego rządu. Słowenia pogrąża się w kryzysie gospodarczym i politycznym, a kolejne agencje tną rating do niedawna jednego z najszybciej rozwijających się krajów Unii Europejskiej.
Czas jest szczególnie ważny dla Słowenii, kiedyś jednego z najszybciej rozwijających się państw w UE. Od września ubiegłego roku kraj przeżywa nie tylko kryzys gospodarczy (słoweńska gospodarka jest bardzo mocno nastawiona na eksport), ale też polityczny. Poprzedni rząd Boruta Pahora został odwołany, po tym jak nie potrafił stawić czoła pogarszającej się sytuacji gospodarczej kraju, jednego z członków strefy euro. Od wyborów parlamentarnych w grudniu do tej pory trwały rozmowy koalicyjne.

Janša był już raz premierem, latach 2004?2008. Przed nowym-starym premierem stoją trudne zadania. W pierwszej kolejności musi zająć się ustabilizowaniem finansów publicznych i pobudzeniem gospodarki. W ubiegłym tygodniu rządowy instytut makroekonomiczny ogłosił, że w tym roku gospodarka Słowenii wzrośnie zaledwie o 0,2 proc. W 2011 roku wzrost PKB wyniósł 0,5 proc., a w kryzysowym 2009 roku gospodarka skurczyła się o 8 proc. Tymczasem w piątek agencja ratingowa Fitch obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej kraju o dwa stopnie, do A, powołując się na niejasne perspektywy dla gospodarki.

Żadna z partii politycznych nie ma większości w parlamencie, co oznacza, że do gabinetu wejdą przedstawiciele pięciu różniących się od siebie formacji politycznych. W dodatku sam premier jest postacią  kontrowersyjną ? przeciw niemu prowadzone jest postępowanie o łapówkarstwo. Wraz z czterema innymi osobami oskarżany jest bowiem o korupcję przy zakupie za 278 mln euro od fińskiej firmy pancernych samochodów dla wojska.