Karol Nawrocki zorganizował w Pałacu Prezydenckim spotkanie w sprawie sytuacji zwierząt w patoschroniskach. Spotkanie zorganizowano w odpowiedzi na niepokojące doniesienia o dramatycznych warunkach, w jakich przebywają zwierzęta w schroniskach w Bytomiu i Sobolewie.
Doda, Stanowski i Litewka u Karola Nawrockiego
Przez lata dochodziło tam do rażących zaniedbań i niedopuszczalnego traktowania zwierząt. W tym kontekście rozmawiano o sytuacji prywatnych schronisk dla zwierząt w Polsce i propozycjach zmian w trosce o ich podopiecznych – przekazała Kancelaria Prezydenta.
W rozmowach oprócz Karola Nawrockiego i jego żony Marty Nawrockiej wzięli udział Dorota Rabczewska, poseł Lewicy Łukasz Litewka oraz Krzysztof Stanowski. W spotkaniu uczestniczyła również Nina Nawrocka, siostra prezydenta.
Na razie nie wiadomo, czy rozmowy w Pałacu Prezydenckim przyczynią się do poprawy losu zwierząt w schroniskach. KPRP w komunikacie przekazała, że „Karol Nawrocki z uwagą wysłuchał postulatów przedstawianych przez rozmówców”. „Wśród najważniejszych spraw wymieniono m. in. propozycję podwyższenia kar za znęcanie się nad zwierzętami oraz odbieranie praw do posiadania zwierząt sprawcom takich czynów” – czytamy.
W tym kontekście warto przypomnieć, że w grudniu 2025 r. Karol Nawrocki zawetował tzw. ustawę łańcuchową. Decyzję uzasadnił błędami prawnymi i niejasnymi zapisami, które – jego zdaniem – mogłyby osłabić ochronę innych zwierząt.
Doda rozmawiała z Waldemarem Żurkiem
Dzień wcześniej Dorota Rabczewska spotkała się z Waldemarem Żurkiem. Piosenkarka przedstawiła ministrowi sprawiedliwości listę propozycji dotyczących poprawienia dobrostanu zwierząt w Polsce. „Moje postulaty zostały wysłuchane z wielkim zaangażowaniem i zrozumieniem przez Waldemara Żurka” – podkreśliła Doda po spotkaniu.
Wspomniane przez Dorotę Rabczewską postulaty to podwyższenie kar za znęcanie się nad zwierzętami, szkolenia sędziów i prokuratorów w kontekście zasądzania kar oraz dożywotnie dbieranie sadystom praw do posiadania zwierząt.
Dramat psów z Sobolewa. Poruszające reakcje wolontariuszy
Doda wraz z posłem Łukaszem Litewką od dłuższego czasu nagłaśniają ogromne nadużycia, do których dochodzi w polskich schroniskach. Chodzi tutaj zarówno o sprzeniewierzanie środków publicznych przeznaczonych na ochronę zwierząt, jak i przykłady przemocy i znęcania się nad czworonogami. Skrajnymi przykładami były placówki w Sobolewie oraz Bytomiu, których właściciele zgotowali zwierzętom prawdziwe piekło.
Aktualnie prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie znęcania się nad zwierzętami na terenie schroniska Happy Dog w Sobolewie. Blisko 150 psów z tej placówki trafiło pod opiekę organizacji zajmujących się ochroną zwierząt.
– Te zwierzęta są przede wszystkim bardzo mocno skrzywdzone psychicznie. Widzieliśmy to już pierwszego dnia, gdy odbieraliśmy je ze schroniska. Dawno nie widzieliśmy tak masowej apatii i zachowań lękowych w dużej grupie zwierząt. Od strony behawioralnej są totalnie "zamrożone". Niektóre reagują agresją, ale to wszystko dzieje się na poziomie lęku – przyznała Magdalena Silska z warszawskiego OTOZ Animals.
Czytaj też:
Starosta alarmuje, że jest „o wiele gorzej” niż w Sobolewie. „Nie mamy nic do ukrycia”Czytaj też:
Echa afery w schronisku w Sobolewie. „Mówimy stanowcze »nie« dla patoschronisk”
