W obliczu spadających notowań w sondażach, PiS postanowiło wykorzystać konflikt na Bliskim Wschodzie do podbicia swoich notowań. Na oficjalnym profilu partii na X pojawił się wpis, w którym stwierdzono m.in. że „obywatele w regionie zagrożenia powinni mieć konkretne wsparcie a rząd ma obowiązek działać, nie czekać”.
PiS uderza w rząd. Stanowcza reakcja Donalda Tuska
Politycy Prawa i Sprawiedliwości prześcigali się w docinkach pod adresem Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego, że „nie robią nic, aby pomóc Polakom, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie”. Pojawiały się nawet porównania do działań Włodzimierza Cimoszewicza po powodzi w 1997 roku.
Część wpisów odnosiła się do rzekomych problemów z dostawami ropy. „Polacy ruszyli na stacje obawiając się rosnących cen paliw. A rząd? Śpi” – pisali politycy PiS.
Te sugestie szybko uciął Donald Tusk. - Wojna nie ma bezpośredniego wpływu na dostawy ropy naftowej i innych paliw do Polski. Orlen nie sprowadzał i nie sprowadza ropy z Iranu. Cała struktura jest całkowicie bezpieczna. Nie ma mowy o żadnych zakłóceniach – zapewnił premier. – Trzeba mieć w sobie bardzo dużo złej woli, żeby w obliczu potężnego kryzysu geopolitycznego i wojny w kilku miejscach próbować destabilizować bez żadnego powodu sytuację w naszym kraju — dodał.
Szef polskiego rządu zapewnił, że aktualnie nie ma żadnych informacji, z których wynikałoby, że Polakom, którzy przebywają na Bliskim Wschodzie, grozi niebezpieczeństwo. Ponieważ lotniska w Dubaju i Abu Zabi częściowo wznowiły działalność, do kraju przyleciały już pierwsze samoloty z turystami. PiS nadal jednak podgrzewa atmosferę i atakuje rząd.
Tak PiS chciało wykorzystać wojnę na Bliskim Wschodzie
Z ustaleń Onetu wynika, że partia Jarosława Kaczyńskiego mocno się przeliczyła, ponieważ z analizy m.in. wpisów w sieci wynika, że Polacy zachowują spory dystans wobec wydarzeń na Bliskim Wschodzie.
Co więcej, wiele osób, w tym również wyborców PiS, jest przeciwnych ewakuacji na koszt państwa osób, które poleciały na wakacje mimo ostrzeżeń. – Ta akcja PiS jest wyjątkowo niemądra, ale też pokazuje, że ta partia jest w dramatycznej sytuacji i rozpaczliwie próbuje łapać się wszystkiego, co tylko można przekuć w jakikolwiek atak na rząd. Problem polega na tym, że to bardzo często rozmija się z nastrojami, a ludzie widzą, że ktoś próbuje kreować tu rzeczywistość – ocenił informator portalu.
Polityk zastrzegł jednak, że „rządzący nie lekceważą tych prób ze strony największej partii opozycyjnej, bo PiS i prawicowe media mają wpływ na pokaźną grupę odbiorców”.
Czytaj też:
Rainbow Tours z pilnym komunikatem dla turystów. Chodzi o podróże do OmanuCzytaj też:
Wojna uderza w portfele Polaków. Ceny wakacji idą w górę
