Resort Barbary Nowackiej chce zlikwidować część zawodów w technikach i szkołach branżowych. W ich miejscu powstać mają nowe, bardziej odpowiadające na potrzeby współczesnego rynku.
Jedna z dyrektorek placówki na terenie Ziemi Łódzkiej zwróciła uwagę, że szkoła, którą kieruje, ma w ofercie aż cztery zawody z listy sześciu, które MEN chce usunąć.
Poseł ostrzegł, wskazał na „gigantyczne problemy”
Radio ZET przypomniało, że ministerstwo edukacji narodowej na początku tego roku opublikowało projekt rozporządzenia, z którego wynika, iż z ofert szkół zniknąć mają zawody takie jak: mechanik precyzyjny, optyk-mechanik, technik optyk, ogrodnik, technik ogrodnik, a także specjalizacja – technika architektury krajobrazu. Lukę po nich zapełnić ma 11 innych kierunków: monter optoelektroniki, technik optoelektroniki, technik optyki okularowej, agroogrodnik, asystent florystyczny, asystent ogrodniczy, ogrodnik terenów zielonych, technik aranżacji florystycznych, technik agroogrodnictwa, technik architektury krajobrazu i arborystyki (o pielęgnacji, ochronie i badaniu drzew, krzewów czy pnączy) i technik cyberbezpieczeństwa.
Kierownictwa placówek martwią się jednak, bo wielkimi krokami nadchodzi nabór na rok szkolny 2026/2027. Z jednej strony szkoły wciąż ogłaszają ze swoją starą ofertą, a z drugiej zwracają uwagę, że ta stać może się niebawem nieaktualna – wyjaśniają w rozmowie z redakcją rozgłośni.
Dziennikarze Zetki zacytowali też w tekście słowa posła Marcina Józefaciuka. – To jest gigantyczny problem. To nie będą kosmetyczne zmiany, wchodzą zupełnie nowe kwalifikacje do niektórych zawodów – np. do ogrodniczych, więc nie wiadomo, kto będzie mógł tego uczyć, nie wiadomo, czy będzie można zapewnić nauczanie tą kadrą, która jest – więc nie wiadomo też, czy niektórzy nie stracą pracy – zwrócił uwagę parlamentarzysta, który zabierał głos ws. planów MEN.
Czytaj też:
Były szef MEN o rewolucyjnej zmianie Nowackiej. „Na pewno wrócą”Czytaj też:
Minął rok od ważnej uchwały, na co czeka MEN? „Nie wiedzą, czy mają płacić nauczycielom”
