Kluczowy ruch MEN do korekty? „Chyba zaczynamy dojrzewać do tej decyzji”

Kluczowy ruch MEN do korekty? „Chyba zaczynamy dojrzewać do tej decyzji”

Barbara Nowacka
Barbara Nowacka Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Do końca marca MEN podejmie decyzję o ewentualnych zmianach, jeśli chodzi o nauczanie edukacji zdrowotnej. Głos w sprawie zabrała Jolanta Sobierańska-Grenda.

W niedawnym sondażu dla „Wprost”, który zrealizowała pracownia SW Research, zapytaliśmy respondentów, czy edukacja zdrowotna powinna stać się przedmiotem obowiązkowym. 58 proc. badanych odpowiedziało twierdząco, a kolejne 13,6 proc. uważa, że taki scenariusz powinien się ziścić, jeżeli program zajęć zostałby okrojony o komponent dotyczący życia seksualnego.

20,1 proc. respondentów sprzeciwia się temu, aby edukacja zdrowotna stała się przedmiotem obowiązkowym. 8,3 proc. badanych nie ma zdania w sprawie.

Edukacja zdrowotna do poprawki? MEN reaguje na sondaż „Wprost”

Zwróciliśmy się do Ministerstwa Edukacji Narodowej z prośbą o komentarz do wyników badania. „Zaprezentowane wyniki sondażu pokazują, że większość respondentów dostrzega potrzebę wprowadzenia edukacji zdrowotnej jako przedmiotu obowiązkowego. Jego celem jest przekazanie rzetelnej, opartej na wiedzy naukowej wiedzy oraz kształtowanie odpowiedzialnych postaw prozdrowotnych” – podkreśliła Ewelina Gorczyca.

Jak dodała rzeczniczka MEN, „stanowisko Ministerstwa Edukacji Narodowej od początku było jasne – edukacja zdrowotna to przedmiot potrzebny i istotny”. Gorczyca wskazała, że apelują o to zarówno organizacje pozarządowe, jak również środowiska medyczne.

„Również podczas spotkań z nauczycielami w ramach trasy informacyjnej Kierunek: Kompas Jutra wybrzmiewa postulat wielu nauczycieli, by ten przedmiot był obowiązkowy”– podsumowała w komunikacie wysłanym do redakcji „Wprost”. Wiadomo, że ostateczna decyzja co do statusu przedmiotu oraz ewentualnych modyfikacji w jego podstawie programowej zapadnie do końca marca.

Minister zdrowia reaguje. Jednoznaczna deklaracja

O edukację zdrowotną była pytana Jolanta Sobierańska-Grenda. Jak powiedziała minister zdrowia, „faktycznie chyba zaczynamy dojrzewać do tej decyzji, że edukacja zdrowotna jest nam w szkołach potrzebna jako przedmiot obowiązkowy". – Moje pokolenie tego nie miało. My się uczyliśmy tego dosyć późno, a dzisiaj z dumą rozmawiam, chociażby ze swoim wnukiem, o tym, jak się odżywiać, że sport jest zdrowy – kontynuowała na antenie radiowej Trójki.

Sobierańska-Grenda zadeklarowała, że chciałaby, aby edukacja zdrowotna była realizowana w trybie obowiązkowym. – Edukacja i rozmowy, szczególnie z młodym społeczeństwem, które teraz podejmuje decyzję co do tego, jak będzie żyć w przyszłości, jak będzie zarządzać swoim zdrowiem przez całe swoje życie, jest bardzo istotna – podsumowała wątek.

Czytaj też:
MEN chce zmian w szkołach podstawowych. Znamy szczegóły
Czytaj też:
Nawiązanie do popularnego żartu na próbnej maturze. Wiceszefowa MEN odbija piłeczkę

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / Trójka / Polskie Radio