Oberwało się Polakom pracującym w ZEA. „Pojawił się wpis nazywający nas »cynicznymi bydlakami«”

Oberwało się Polakom pracującym w ZEA. „Pojawił się wpis nazywający nas »cynicznymi bydlakami«”

Dubai Mall
Dubai Mall Źródło: Shutterstock / Elena Serebryakova
Polacy pracujący w ZEA oberwali od rodaków z kraju. Lekarka zaznaczyła, że emirackie społeczeństwo zaczęło nabierać spokoju, którego brakuje osobom z Polski, wygłaszającym alarmistyczne komentarze na temat sytuacji na miejscu.

Po nalotach USA i Izraela na Iran konflikt rozszerzył się inne państwa Bliskiego Wschodu. Polacy krytycznie ocenili turystów, którzy mimo ostrzeżeń MSZ udali się w tamte rejony. Do tego doszła również postawa celebrytów. Onet podaje, że „oberwało się” również Polaków, którzy tam pracują jako specjaliści, m.in. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jedna z przewodniczek ujawnia, że „tuż po ataku naprawdę miała wrażenie, że rodacy ich nienawidzą”.

– Na profilu firmy, dla której pracuję, pojawił się wpis z Polski nazywający nas „cynicznymi bydlakami”, bo nie zaprzestaliśmy naszej działalności – wyjaśniła kobieta. Dodała, że w środę widziała prezydenta ZEA robiącego zakupy, co miało być dowodem na powrót normalności. Przewodniczka mówiła o spokoju ludzi na bazarze, co porównała z początkiem COVID-19 w naszym kraju.

Po ataku zaczęła się zachowywać jak podczas COVID-19. „Ta Polka jednak głęboko we mnie siedzi”

Nawiązała do robienia zapasów i nagłego znikania ze sklepowych półek papieru toaletowego. – Tu nic podobnego się nie dzieje. Zaraz po pierwszym ataku z Iranu pojechałam na stację zatankować auto, bo bałam się, że zabraknie paliwa. Przede mną czekał tylko jeden kierowca. Pomyślałam: ta Polka jednak głęboko we mnie siedzi – powiedziała kobieta. Na facebookowym profilu polski instruktor gry na gitarze i pianinie informował z kolei, że stracił wszystkich uczniów i jest do dyspozycji.

Lekarz ginekolog relacjonowała natomiast, że „pierwszy dzień ostrzału to był szok”. Następnego dnia z zabiegów zrezygnowało dziewięć pacjentek. – Ja też się trochę lękałam, bo do głowy dostawały się myśli w rodzaju „pracuję w American Hospital, a oni chcą atakować wszystko, co amerykańskie”. Ale uspokoiłam się, że chyba nie o takie obiekty chodzi atakującym – wyznała. Kobieta podsumowała, że emirackie społeczeństwo też zaczęło nabierać spokoju, którego brakuje osobom z Polski.

Czytaj też:
Loty w Dubaju wznowione po eksplozji. Co z zamkniętymi atrakcjami?
Czytaj też:
LOT daje pasażerom wybór. Nowe rozwiązanie w obliczu kryzysu na Bliskim Wschodzie

Źródło: Onet.pl