Pasjonat wędkarstwa – Maciej Słomiany – wybrał się nad rzekę Bóbr (dopływ Odry), która przepływa przez dwa regiony – Dolny Śląsk i Ziemię Lubuską.
Jego styczniowa wyprawa, po której nie spodziewał się wiele, miała zaskakujący przebieg – w pewnym momencie wyciągnął z wody okazałego Salmo trutta. Miesięcznik „Wiadomości wędkarskie” podał dokładne wymiary ryby, która zrobiła wrażenie na przedstawicielach środowiska wędkarskiego.
Wędkarz poczuł „potężny strzał”
Po południu dotarł do miejsca, gdzie znajdował się dołek na dnie, a obok niego płytsza woda. Pomyślał: „To książkowe stanowisko pstrąga”. Postanowił zmienić przynętę, co zaowocowało natychmiastową reakcją ryby. – Skusiła się. Strzał był potężny! (...) Walczyła z taką mocą, że cały czas obawiałem się, iż mogę ją stracić. Tym bardziej, że jakieś 30 m w lewo od kryjówki pstrąga w wodzie leżało zwalone drzewo, a okaz nieustannie parł w jego kierunku. Na szczęście udało mi się go zatrzymać dosłownie dwa metry przed drzewem. W końcu zmęczył się na tyle, że już bez przeszkód zagarnąłem go podbierakiem – zrelacjonował wydarzenie dla gazety pasjonat.
Rozmówca ujawnił „Wiadomościom Wędkarskim” wymiary ryby. – Złowiony przeze mnie pstrąg to była samica w znakomitej kondycji, pięknie ubarwiona, miała grube, muskularne ciało. Wyglądała dosłownie jak z obrazka. Miarka pokazała 68 cm – poinformował.
W związku z tym Komisja Rekordowych Połowów postanowiła Słomianemu przyznać nagrodę w postaci kołowrotka i żyłki.
81-centymetrowy pstrąg. „Miałem nogi jak z waty”
Ponad rok temu opisywaliśmy zaś wyczyn innego wędkarza, który także złowił gigantycznego pstrąga (S. tutta). Mierzył on niewiarygodne 81 cm.
W wywiadzie dla „WW” przyznawał, że w trakcie połowu cały czas „miał nogi jak z waty”, a „serce biło mu jak oszalałe”.
Czytaj też:
Ten wędkarz prawie spełnił marzenie każdego łowcy karpi. „Olbrzym z Odry”Czytaj też:
Ma 8 razy więcej wapnia od mleka. Dostarcza 975 mg w 100 g
