Linie wsparcia i oporu wskazują na zwycięstwo z Grecją

Linie wsparcia i oporu wskazują na zwycięstwo z Grecją

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wykres nr 2 
Dziwi mnie, gdy analitycy z wieloletnim doświadczeniem, szefowie wielkich instytucji finansowych, a nawet profesorowie ekonomii bawią się niczym wróże czy szarlatani w typowanie wyników meczów naszej reprezentacji na EURO 2012. A przecież do sprawy można podejść inaczej, racjonalnie i rzeczowo, opierając się na dogłębnej analizie dostępnych powszechnie danych pisze Bartłomiej Mayer, dziennikarz „Bloomberg Businessweek Polska”
Nieocenioną pomoc w prognozowaniu rezultatów naszej drużyny narodowej może przecież przynieść analiza techniczna. I właśnie tę metodę zastosowaliśmy, aby określić to, jakiego wyniku możemy się spodziewać w dzisiejszym meczu Polska?Grecja. Na dwóch wykresach zaznaczono różnicę goli zdobytych przez naszą reprezentację i jej przeciwników w kolejnych spotkaniach. Każdy wynik powyżej zera oznacza zatem zwycięstwo Polski, zero ? remis, a każdy poniżej ? przegraną naszego zespołu. Zacznijmy od analizy wykresu, który obrazuje wyniki wszystkich rozegranych dotychczas spotkań Polska?Grecja, a było ich 15 (patrz wykres nr 1).
 
Na wykresie można zauważyć układ przypominający formację podwójnego szczytu, w którym dwa wierzchołki to wygrane przez Polskę mecze z września 1989 r. (3:0) oraz z sierpnia 2008 r. (2:0). Oddzielające je minimum na poziomie zero, czyli bezbramkowy remis z marca 1994 r., jest jednocześnie punktem wybicia z tej formacji. Sugeruje on, że kolejny mecz obu drużyn może się zakończyć wygraną Greków.

Nie załamujmy jednak rąk, ponieważ aby mówić o klasycznej formacji tego typu, zwanej też formacją podwójnego powrotu, drugi szczyt powinien być równy pierwszemu. Innymi słowy: przedostatni mecz z Grecją nasza drużyna musiałaby wygrać różnicą aż trzech bramek, a tak nie było. Po drugie zaś, pierwszy szczyt musiałby mieć długość minimum siedmiu?ośmiu punktów (japońskich świec), a w naszym przypadku mamy do czynienia z jednorazowym zaledwie wzrostem. Po trzecie wreszcie, obroty na drugim szczycie w takiej formacji są zazwyczaj niższe niż na pierwszym. A czy faktycznie nasi piłkarze w 2008 r. grali na niższych obrotach niż prawie 20 lat wcześniej? Śmiem wątpić.

Wariant przegranej należy zatem odrzucić, szczególnie że dalsza analiza wykresu wskazuje na zupełnie inny scenariusz. Zauważyć możemy bowiem wyraźną linię wsparcia, którą wyznaczają wyniki trzech wyjazdowych spotkań naszej reprezentacji z Grekami. Są to dwa przegrane przez Polskę mecze z października 1963 r. (3:1) i z kwietnia 1987 r. (1:0) oraz spotkanie rozgrane pod koniec marca zeszłego roku w Pireusie, które bezbramkowo zremisowaliśmy. Wytyczona w ten sposób prosta wskazuje na trend wzrostowy, a jakakolwiek przegrana naszej drużyny w dzisiejszym spotkaniu byłaby wyraźnym wyłamaniem się z niego.

Linię wsparcia widzimy również na drugim wykresie, który pokazuje wyniki wszystkich meczów, jakie rozegrała nasza reprezentacja od początku 2010 r. (patrz wykres nr 2).
 
Wyznaczają ją rezultaty dwóch przegranych przez Polskę spotkań sześcioma golami z Hiszpanią dokładnie dwa lata temu oraz dwoma z Włochami w listopadzie zeszłego roku. Gdyby opierać się tylko na tych danych, moglibyśmy się spodziewać w dzisiejszym meczu z Grekami jednobramkowej przegranej. Na szczęście dostrzec można również nie mniej wyraźną przyspieszoną linię trendu. Jej początek to punkt oznaczający wspomniany już wyżej mecz z zespołem Włoch. Dalej mamy bezbramkowy remis z drużyną Portugalii z lutego tego roku oraz niedawną wygraną ze Słowacją 1:0. A zarysowany bardzo jednoznacznie trend byłby kontynuowany, gdyby dzisiejszy mecz zakończył się dwubramkowym zwycięstwem Polski.

Jeszcze bardziej optymistyczne wnioski można wysnuć z przebiegu linii oporu wytyczonej po szczytach, które oznaczają trzy niedawne zwycięstwa naszych piłkarzy ? z Gruzją (1:0), Białorusią (2:0) i ostatnio z Andorą (4:0). Ta prosta wyznacza inny wzrostowy trend. Sugeruje jednocześnie, że dla zachowania takiej tendencji zwyżkowej drugi mecz Polaków w ramach rozgrywek EURO 2012 ? ten z zespołem Rosji ? może się zakończyć aż pięciobramkowym zwycięstwem naszej reprezentacji.