Grupiński: Gliński na premiera? Pseudoaktywność

Grupiński: Gliński na premiera? Pseudoaktywność

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Prof. Piotr Gliński (fot. PAP/Radek Pietruszka)
- To jest pomysł na to, żeby wykazać jedynie pseudo-aktywność – tak w TOK FM Rafał Grupiński, przewodniczący klubu PO, skomentował zaproponowanie kandydatury prof. Piotra Glińskiego na premiera.
Grupiński nie widzi nic złego w angażowaniu się naukowców w politykę. - W przypadku naukowca nie powinno być z tym jakiegoś specjalnego problemu, chyba że osiągnięcia naukowe są dosyć mizerne i polityka staje się tak naprawdę pierwszym szczeblem prawdziwej kariery – powiedział. - Polityka nie powinna być traktowana jako zło konieczne tylko jako zadanie, jako sposób pracy dla kraju – dodał.

Przyznał, że niechęć do polityków istnieje i wywodzi się i z czasów PRL-u i z okresu ostrych sporów politycznych lat 90. Później, jego zdaniem, nastąpił okres stabilizacji, który niestety nie potrwał zbyt długo. - Bracia Kaczyńscy wprowadzili bardzo ostry podział na prawdziwych i nieprawdziwych patriotów – powiedział.

Zdaniem Grupińskiego zaproponowanie przez PiS prof. Glińskiego jako kandydata na premiera jest sytuacją, z której można się jedynie podśmiewać. - Z samej sytuacji trzeba się podśmiewać, ale nie z Piotra Glińskiego, tylko z pomysłu Jarosława Kaczyńskiego – zaznaczył Grupiński. - Wprowadzenie kandydata na premiera w sytuacji jakiegoś kryzysu parlamentarnego – takiego premiera technicznego – jest naturalne – powiedział przewodniczący klubu PO. Jego zdaniem jednak PiS robi to jednak „od tak, dla zrobienia pewnego zawirowania w przestrzeni publicznej, żeby zwrócić uwagę na siebie, że coś się niby robi, że coś się niby wymyśliło, że ma się jakieś pomysły na Polskę”. - To jest pomysł na to, żeby wykazać jedynie taką pseudoaktywność – stwierdził.

Jednocześnie Grupiński wyraził zaniepokojenie poglądami Glińskiego, wyrażonymi w publicznych wypowiedziach. - Bardzo mocno mnie zaniepokoiła taka wizja Polski, w której elity po ’89 r. zdradziły naród, w której politycy lewicy są raczej przypisywanie tej części zdegenerowanej polityki, która nie docenia tego, że krzyż jest najważniejszym symbolem cywilizacji – powiedział. Zauważył też podobieństwo między tą wizją Polski, a wizją Jarosława Kaczyńskiego.

jl, TOK FM
+
 1

Czytaj także