Pawlak: z Kaczyńskim nie rozmawiałem o...

Pawlak: z Kaczyńskim nie rozmawiałem o...

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak i Marek Kuchciński (fot. PAP/Jacek Turczyk)
- W konkretnych sprawach można rozmawiać praktycznie i bardzo pozytywnie, zachowując różnice polityczne - powiedział wicepremier Waldemar Pawlak podsumowując rozmowy z liderami partii opozycyjnych. Pawlak podziękował politykom, którzy przyjęli jego zaproszenie.

- Okazuje się, że w sprawach konkretnych można rozmawiać bardzo praktycznie i bardzo pozytywnie, zachowując różnice polityczne. To ważny sygnał. W kontekście tego, że rysuje się zagrożenie kryzysem, możliwości komunikowania się, rozmowy i poszukiwania rozwiązań są bardzo istotne - powiedział Pawlak. Zaznaczył, że z liderami ugrupowań opozycyjnych rozmawiał przede wszystkim o sprawach gospodarczych m.in. o rozliczeniu kasowym VAT. - Generalnie mogę powiedzieć, że propozycje, które dotyczyły zmian zmniejszających obciążenia administracyjne, a także poprawiające sprawność funkcjonowania państwa zyskały pozytywną opinię - dodał. Wicepremier podkreślił, że z szefem PiS Jarosławem Kaczyńskim nie rozmawiał "o rozstrzygnięciach politycznych".

Pawlak zaproponował w ubiegłym tygodniu liderom ugrupowań parlamentarnych spotkania, aby rozmawiać m.in. o deregulacji, propozycjach zmian w rozliczaniu VAT, a także zmianach dotyczących partnerstwa publiczno-prywatnego, tak by samorządy mogły zrealizować więcej inwestycji. Wicepremier spotkał się z liderami: PiS - Jarosławem Kaczyńskim, Ruchu Palikota - Januszem Palikotem, Solidarnej Polski - Zbigniewem Ziobrą.

Spotkania z Pawlakiem odmówił szef SLD Leszek Miller, który powiedział, że nie będzie uczestniczył w żadnych spotkaniach, które są pomyślane jako umocnienie się szefa PSL przed kongresem Stronnictwa albo "jakaś wojenka toczona w rządzie". Miller dodał przy tym, że jeśli Pawlak chce rozmawiać na temat programu społeczno-gospodarczego SLD, to ma zaproszenie na posiedzenie klubu Sojuszu. Pawlak pytany o tę propozycję powiedział jednak, że nie zamierza korzystać z tego zaproszenia. - To jest ten smutny przypadek, że Leszek Miller pozostał w tym starym systemie, gdzie była tylko jego partia i żadna inna nie miała prawa za bardzo się odzywać. Jakby nie zauważył, że mamy demokrację i istotą demokracji jest debata - skomentował szef PSL.

PAP, arb
+
 1

Czytaj także