Inwigilowano posłów lewicy? SLD żąda wyjaśnień od Tuska

Inwigilowano posłów lewicy? SLD żąda wyjaśnień od Tuska

Tadeusz Iwiński (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
SLD chce, by premier Donald Tusk i prokurator generalny Andrzej Seremet przedstawili posłom informację na temat "inwigilowania polityków lewicy".
To reakcja tekst w "Gazecie Wyborczej", która napisała, że powołana za rządów PiS specgrupa policyjno-prokuratorska przez sześć lat analizowała powiązania prawie tysiąca osób, w tym czołowych polityków lewicy; szukano "przestępstw popełnianych przez osoby pełniące funkcje publiczne".

"To naruszenie prawa"

 - SLD zwróci się oficjalnie, bardzo szybko do prokuratora generalnego z żądaniem wyjaśnień - zapowiedział poseł Sojuszu Tadeusz Iwiński. Jego zdaniem w demokratycznym państwie działania służb wymierzone w polityków są naruszeniem prawa i wykorzystywaniem organów do formułowania oskarżeń politycznych.

Sekretarz Generalny SLD Krzysztof Gawkowski podkreślił, że jego ugrupowanie zażąda stanowczej odpowiedzi nie tylko od Seremeta, ale też od Tuska "na temat inwigilowania polityków lewicy". - Chcemy, żeby te informacje zostały przedstawione na najbliższych posiedzeniach komisji ds. służb specjalnych, bo jest nie do pomyślenia, że od 5 lat, kiedy w Polsce rządzi PO, Donald Tusk dopuszczał w ogóle możliwość inwigilowania swoich przeciwników politycznych - mówił Gawkowski. Jak zaznaczył, jeśli ta sprawa nie zostanie definitywnie załatwiona, SLD będzie uważał się za pokrzywdzonego. Wyraził nadzieję, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu, szef rządu zabierze głos w tej sprawie.

Cimoszewicz chce wyjaśnień

Według "GW" celem policyjno-prokuratorskiej specgrupy było "rozpoznanie i ujawnienie przestępstw popełnionych przez osoby pełniące funkcje publiczne"; w ich wyniku zostały sprawdzone setki osób zasiadających we władzach m.in. Fundacji Onkologii Doświadczalnej i Klinicznej (w której zasiadała Maria Oleksy, żona byłego premiera Józefa Oleksego) i fundacja "Porozumienie bez barier" Jolanty Kwaśniewskiej.

Z informacji przedstawionych przez "GW" wynika, że w wyniku operacji oskarżonych jest osiem osób, w tym m.in. prezes fundacji "Porozumienie bez barier" - Andrzej Kratiuk. Zwrócenie się do prokuratury i Komendy Głównej Policji w związku z informacjami "GW" zapowiedział też  były premier, obecnie senator niezależny Włodzimierz Cimoszewicz.

Rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Sokołowski powiedział, że dzisiaj trudno mu powiedzieć, czy taka grupa istniała, czy nie i trzeba to sprawdzić.

ja, PAP

Czytaj także

 0