Z wynikiem 66,8 proc. głosów Antonio Jose Seguro wygrał II turę wyborów prezydenckich w Portugalii. Jego konkurent Andre Ventura zdobył 33,18 proc. poparcia przy frekwencji 50,1 proc. Oznacza to, że zwycięski kandydat Partii Socjalistycznej uzyskał największe poparcie w historii współczesnej Portugalii, przeliczane na 3,45 mln głosów.
Portugalia. Socjalista wygrywa wybory prezydenckie
Komentujący ten wynik „The New York Times” zaznacza, że pomimo zdecydowanego zwycięstwa Seguro, wyniki można uznać za niepokojące. Pokazały bowiem, że Portugalia nie jest odporna na rosnącą w Europie skrajnie prawicową falę. Jak pisze amerykański dziennik, kraje ten uznawany był za jeden z ostatnich bastionów oporu przeciwko radykalnemu nacjonalizmowi na kontynencie. – Reputacja Portugalii jako wyjątku jest najwyraźniej skończona – podsumował profesor nauk politycznych Uniwersytety w Lizbonie João Cancela.
– Portugalczycy to najlepsi ludzie na świecie – mówił Antonio Jose Seguro do dziennikarzy w niedzielę 8 lutego wieczorem. Podkreślał, że jego rodacy pokazali „olbrzymią odpowiedzialność obywatelską” i „przywiązanie do wartości demokratycznych”. W swoim pierwszym przemówieniu po ogłoszeniu wyników zapewniał, że będzie służył narodowi z takim samym zaangażowaniem, jak poprzednicy, jednak we własnym stylu.
– Będę zadawał trudne pytania i wymagał odpowiedzi, których nasz kraj potrzebuje. Przejrzystości i etyki się nie negocjuje – podkreślał zwycięski kandydat. Zaznaczał, że będzie wymagającym partnerem dla centroprawicowego rządu Luisa Montenegro. Jednocześnie zapowiadał, iż nie chce osłabiać ekipy rządzącej i nie będzie dążyć do przedterminowych wyborów parlamentarnych. Na fotelu prezydenta zastąpi Marcelo Rebelo de Sousę z Partii Socjaldemokratycznej, który pełni tę funkcję od 2016 roku.
Czytaj też:
Zjednoczona Prawica 2.0? Okazuje się, że wyborcy chcą właśnie takiego scenariuszaCzytaj też:
Prof. Środa o Trumpie: Zdziwaczały, bezrozumny psychopata. Zły mam dziś dzień
