Prokuratura w piątek 6 lutego wydała za Zbigniewem Ziobro list gończy. Sprawę komentował w TV Republika sam zainteresowany. – To jest ta rzeczywistość Żurkowo-Tuskowego wymiaru sprawiedliwości. Tak naprawdę to jest komedia. Polskie przepisy mówią jasno, że list gończy ma zastosowanie wyłącznie na terenie Polski – przekonywał były minister sprawiedliwości.
Ziobro zapewniał również, że można go wydać wówczas, kiedy miejsce przebywania danej osoby nie jest znane, a w tym wypadku jest przeciwnie. – Wszyscy w Polsce wiedzą, że nie przebywam na terytorium Polski, a więc ta przesłanka odpada. A tym bardziej moje miejsce pobytu jest znane. Przebywam w Budapeszcie lub w Brukseli. Oba adresy mojego pobytu są znane i znajdują się w aktach prokuratury i sądu – tłumaczył wiceprezes PiS.
Zbigniew Ziobro poszukiwany listem gończym. Wiceprezes PiS grzmi
Ziobro w mediach społecznościowych powtórzył swoje wyjaśnienia. Dodał, że adres przekazał prokuraturze obrońca. „Tu nie chodzi o prawo, lecz o polityczną nagonkę. Jako minister prawa przestrzegałem. Dziś to prawo jest brutalnie łamane, metodycznie i bez skrupułów” – napisał były minister sprawiedliwości. Pośrednio Ziobrze odpowiedział rzecznik Prokuratury Krajowej.
Przemysław Nowak wyjaśniał, że „list gończy można wydać, jeżeli podejrzany, w stosunku do którego wydano postanowienie o tymczasowym aresztowaniu, się ukrywa”. „Ukrywaniem się jest również pozostawanie podejrzanego poza terytorium RP w celu uniknięcia zatrzymania lub wykonania tymczasowego aresztowania, połączone z brakiem realnej dostępności dla polskich organów ścigania, niezależnie od tego, czy zagraniczny adres jego pobytu jest znany, czy też nie” – kontynuował.
Rzecznik Prokuratury Krajowej odpowiada byłemu ministrowi sprawiedliwości
Rzecznik PK zapewniał, że rzeczywiste miejsce pobytu Ziobry nie jest znane. „Wskazany pierwotnie przez adw. Bartosza Lewandowskiego, a następnie uzupełniony w dniu 22 grudnia 2025 r., adres do doręczeń w Budapeszcie jest adresem kancelarii prawnej. Nadto korespondencja kierowana pod ten adres nie jest przez podejrzanego odbierana” – podsumował Nowak.
Poszukiwania Ziobry prowadzi Komenda Stołeczna Policji. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości w Telewizji Republika próbował zadzwonić na podany numer. Potem w komunikacie zaznaczono, że jest on dostępny w dni powszednie w godz. 8.00 – 16.00. Ziobro kpił, że teraz dzwonią w jego sprawie z całej Polski.
Blokował numer alarmowy w związku z Ziobrą. Policja musiała zainterweniować
Łódzka policja podała z kolei, że 6 stycznia funkcjonariusze interweniowali ws. mężczyzny, który blokował numer alarmowy 112. Policjanci pojechali do miejsca pobytu 33-latka. Mężczyzna zadeklarował, że nie ma zamiaru przestać, w związku z czym został ukarany mandatem, które nie przyjął. Sprawę rozstrzygnie sąd.
Czytaj też:
Zwrot w sprawie Zbigniewa Ziobry. Giertych nie wytrzymałCzytaj też:
Wniosek o areszt dla Zbigniewa Ziobry. Jest decyzja sądu, obrona reaguje. „Naruszenie standardów”zior
