Katastrofa smoleńska: nic nie potwierdza informacji chor. Musia

Katastrofa smoleńska: nic nie potwierdza informacji chor. Musia

Dodano:   /  Zmieniono: 6
Według komisji Millera nic nie potwierdza informacji chor. Musia (fot.Wprost)
Były członek tzw. komisji Millera oraz Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Maciej Lasek odnosząc się do informacji jakoby rosyjscy kontrolerzy lotów mieli wydać 10 kwietnia 2010 roku zgodę na zejście samolotu Tu-154M do wysokości 50 metrów powiedział, że nic nie potwierdza takiej tezy.
Zmarły w nocy z 27 na 28 października chorąży Remigiusz Muś – technik pokładowy rządowego Jaka-40, który na godzinę przed katastrofą smoleńską wylądował na lotnisku w Smoleńsku, w kilka miesięcy po wypadku poinformował media, że kontrolerzy lotów naprowadzając prezydencki samolot wydali zgodę na zejście do wysokości 50 metrów, a nie jak wynika z opublikowanych stenogramów – 100 metrów.

Maciej Lasek powiedział, że aby potwierdzić informacje zbadano trzy nagrania: voice recordera samolotu Jak-40, zapisu z kokpitu tupolewa oraz zapisu z magnetofonu na stanowisku sterowania ruchem w wieży i żadne z nagrań nie potwierdza doniesień zmarłego. - Analiza wszystkich tych trzech źródeł nie potwierdza wypowiedzi Musia. Nie ma w tych materiałach żadnej wzmianki o zezwoleniu kontrolerów do 50 m – tłumaczył Lasek.

TVN24, ml
 6

Czytaj także