Burza po słowach Mentzena o Ukraińcach. Ministerstwo: To populistyczna bzdura

Burza po słowach Mentzena o Ukraińcach. Ministerstwo: To populistyczna bzdura

Dodano: 
Sławomir Mentzen
Sławomir Mentzen Źródło: Shutterstock / Tomasz Warszewski
Sławomir Mentzen twierdzi, że Polska wydaje 1,2 mld zł rocznie na Ukraińców w zakładach poprawczych. Resort sprawiedliwości mówi o „populistycznej bzdurze”.

Lider Konfederacji Sławomir Mentzen podczas rozmowy z Bogdanem Rymanowskim przekonywał, że utrzymanie Ukraińców w polskich zakładach poprawczych kosztuje państwo aż 1,2 mld zł rocznie. Polityk zapowiedział, że gdyby Konfederacja przejęła władzę, przeprowadziłaby audyt wydatków państwa, a osoby narodowości ukraińskiej miałyby zostać deportowane do Ukrainy.

Mentzen argumentował, że wysokie koszty wynikają m.in. z obowiązku zapewnienia edukacji nieletnim przebywającym w poprawczakach. Nie podał jednak konkretnych dokumentów ani danych, na podstawie których wyliczył kwotę przekraczającą miliard złotych rocznie.

Resort sprawiedliwości odpowiada Mentzenowi

Na słowa polityka szybko zareagowała Maria Ejchart, która odpowiada w resorcie za zakłady poprawcze. W rozmowie z mediami stwierdziła, że podawane przez Mentzena liczby są całkowicie oderwane od rzeczywistości.

Według wiceministry roczny koszt utrzymania wszystkich dzieci w zakładach poprawczych w Polsce wynosi około 40 mln zł. Z kolei wydatki związane z pobytem nieletnich obywateli Ukrainy mają sięgać około 1,2 mln zł rocznie. Jak podkreśliła, w polskich placówkach przebywa jedynie kilka osób tej narodowości.

Ejchart zaznaczyła również, że nawet po doliczeniu kosztów funkcjonowania schronisk dla nieletnich i młodzieżowych ośrodków wychowawczych wydatki państwa nie zbliżają się do poziomu miliarda złotych.

Antyukraińska narracja wraca do politycznej debaty

Wypowiedź Mentzena wpisuje się w szerszą narrację Konfederacji dotyczącą obecności Ukraińców w Polsce. „Gazeta Wyborcza” zwraca uwagę, że partia regularnie podnosi kwestie kosztów pomocy oraz obaw dotyczących wpływu migracji na polskie społeczeństwo. W ostatnich miesiącach politycy ugrupowania wielokrotnie krytykowali pomoc socjalną dla obywateli Ukrainy czy wsparcie militarne w wojnie z Rosją.

Koszty pomocy dla Ukrainy budzą coraz większe emocje w społeczeństwie, ale jednocześnie wymaga precyzyjnych danych i rzetelnych wyliczeń. Resort sprawiedliwości utrzymuje, że liczby przedstawione przez lidera Konfederacji nie mają pokrycia w rzeczywistych wydatkach państwa. Sam Mentzen nie wycofał się jednak ze swoich słów.

Czytaj też:
Mentzen z poważnymi oskarżeniami pod adresem wojska. Sztab Generalny zareagował
Czytaj też:
Ziobro w USA, Tusk wściekły. Rząd mówi o „oszukaniu” przez Amerykanów