Tydzień kultury polskiej Jakuba Żulczyka

Tydzień kultury polskiej Jakuba Żulczyka

Dodano:   /  Zmieniono: 
W Polsce od jakiegoś czasu trwa licytacja na to, kto nie zagra Lecha Kaczyńskiego. Jeszcze nie wiadomo na dobre, gdzie nie zagra, bo hipotetyczny film „Smoleńsk” nie ma nawet scenariusza. W każdym razie Opania na pewno nie zagra, Linda też nie, Olbrychski Kaczyńskiego nie, ale Macierewicza już tak. Mam nadzieję, że podobne deklaracje padną również z ust Szyca, Weroniki Rosati i tego faceta, co grał małego Robusia w „Misiu”. Żeby wszystko było jasne.

Dobro tygodnia

Okazało się, że pan Marian Wantoła, jeden z głównych animatorów „Reksia” i „Bolka i Lolka”, zamiast spokojnie dożywać swoich dni na grancie z Ministerstwa Kultury, żyje w warunkach urągających istocie ludzkiej. Dzięki Bogu, internauci zebrali już dla pana Wantoły kilkanaście tysięcy dolarów. W Polsce i w internecie mieszkają również ludzie dobrzy, proszę państwa, i ci ludzie są zdecydowanie dobrem tego tygodnia.

Maciek Maleńczuk, muzyk polski, wziął sobie do serca powiedzenie, że życie zaczyna się po pięćdziesiątce, a najlepiej po dwóch. Jak podają serwisy plotkarskie, Maleńczuk z ekipą lekko przedekorowali jeden z bydgoskich hoteli. Pretekstem do liftingu pokoju były urodziny kogoś z ekipy – bal był tak przedni, że hotelowe meble przeżyły mocne załamanie psychofizyczne. No cóż, w tym kraju kościelnych organistów ktoś musi umieć się bawić.

Cokolwiek mówić o „Pokłosiu”, zafundowało ono Pasikowskiemu najwięcej rozgłosu od czasu „Psów”. Następny projekt reżysera ma traktować o najsłynniejszym szpiegu PRL, Ryszardzie Kuklińskim, i nosić tytuł „Jack Strong”, z którym trudno polemizować, bo było to pseudo Kuklińskiego. Czy film również podzieli Polaków – to akurat mniej mnie interesuje niż to, czy z ekranowego Stronga wyjdzie bardziej Bond, czy bardziej Borewicz.

I znowu się spóźniłem. Tym razem na premierę drugiej płyty grupy Braty z Rakemna, o zastanawiającym tytule „Krew, sex, popyt, podaż”. Mimo spóźnienia polecam ją wszystkim, którzy lubią, gdy ludzie grają na gitarach i śpiewają przy tym po polsku. Braty usuwają z polskiego rocka wiochę, wkładając w to miejsce czujność, pomysły, dobrze pojmowaną hitowość i gorzko-dowcipne teksty o wewnętrznych i zewnętrznych demonach. Bezwzględnie warto.
Więcej możesz przeczytać w 49/2012 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także