"Kaczyński w 1981 był działaczem niskiej rangi"

"Kaczyński w 1981 był działaczem niskiej rangi"

Jarosław Kaczyński (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Internowani w pierwszych dniach stanu wojennego nie wiedzieli, co to faktycznie może dla nich oznaczać. Spodziewali się najgorszych rzeczy. Kaczyńskiemu nie wolno mówić, że miał gorzej niż oni. To obniżanie ich dramatu - mówił na antenie TOK FM prof. Andrzej Friszke, historyk.
"Wieczorem mnie wypuścili i było to dla mnie bardzo niemiłym zaskoczeniem. Nie ukrywam, że nieprzyjemnym, bo przecież działałem cały czas. Uważałem zresztą, że jestem w sytuacji dużo gorszej niż internowani. Miałem absolutny imperatyw, że muszę działać, i sądziłem, że w efekcie pójdę siedzieć, co było gorsze od internowania" - stwierdził w rozmowie z "Gazetą Polską" prezes PiS Jarosław Kaczyński opowiadając o początkach stanu wojennego.

Prof. Friszke komentując tę wypowiedź zaznaczył, że jest to głupie. - 13, 14, 15 grudnia 1981 r. bardzo trudno było powiedzieć, co to znaczy internowanie. I internowani nie wiedzieli, jaki czeka ich los. W wielu dyktaturach, przy puczach np. w Ameryce Południowej - a takie porównania się nasuwały - ludzie w ten sposób zgarnięci przez policję w najlepszym razie trafiali na wiele lat do więzienia. A działy się tam straszne rzeczy - stwierdził historyk.

Friszke zaznaczył, że Jarosław Kaczyński był niewielkiej rangi działaczem NSZZ "Solidarności". - Nie wchodził w skład żadnego regionalnego zarządu. W Regionie Mazowsze było w nim kilkadziesiąt osób. Kaczyńskiego tam nie było. Był po prostu pracownikiem Ośrodka Badań Społecznych, jednym z ok. dwudziestu. To była w hierarchii związkowej niska ranga - mówił profesor.

ja, TOK FM

Czytaj także

 11
  • swiatowid IP
    Ten wojownik powinien juz dawno byc nominowany na range starszego szeregowego.Na co pan czeka panie prezydencie.
    • gegory IP
      właśnie ogladam rozmowy kontrolowane i tak sie zastanawiam ilu internowanych było bohaterów na miarę ryszarda ochóckiego ? ci bohaterzy zafundowali nam niepewność jutra i pogardę dla ludzi którym sie nie udało w nowej rzeczywistości gratuluje wam panowie magnaci {dalej dośpiewajcie sobie sami}
      • Sybirak IP
        Najbardziej ze swoim internowaniem obnoszą się pseudodoradcy Solidarności nasłani tam przez czerwonych. A teraz spijają śmietankę. Natomiast prawdziwi działacze związkowi czynili swoją powinność z głębokiej potrzeby serca. A teraz za karę są obśmiewani przez postkomunę, kopią biedaszyby, zbierają złom w zniszczonych kompletnie fabrykach, chodza po śmietnikach aby jakoś przeżyć z dnia na dzień.
        • bez-nazwy IP
          Najbardziej ze swoim internowaniem obnoszą się styropianowi pseudodoradcy Solidarności nasłani tam przez czerwonych. A teraz spijają śmietankę. Rzeczywiści działacze związkowi czynili swoją powinność z głębokiej potrzeby serca a teraz za karę są obśmiewani przez postkomunę, kopią biedaszyby, złom zbierają ze zrujnowanych fabryk aby jakoś przeżyć.
          • tkaczuk@op.pl IP
            A co to niby za dramat; zamiast nic nie robić pod pretekstem \"walki z komuną\", grali w karty, pili i kombinowali z towarzyszami z PZPR jak podzielić się konfiturami z beneficjentami tow. Sierowa.
            I wykombinowali: TKM, a w 2005 r. TTylkoKM