Reganowi grozi stryczek za szpiegostwo

Reganowi grozi stryczek za szpiegostwo

Dodano:   /  Zmieniono: 
Niewykluczone, że w USA zapadnie pierwszy od 50 lat wyrok śmierci za szpiegostwo - tym razem na rzecz Iraku, Libii i Chin.
Przed sądem w Alexandrii (przedmieście Waszyngtonu) rozpoczął się proces Briana P. Regana.

50-letni Regan, analityk danych wywiadowczych w siłach powietrznych USA i były sierżant, został aresztowany w sierpniu 2001 r. W kilka tygodni później, po atakach terrorystycznych z 11 września, minister sprawiedliwości John Ashcroft oświadczył, że  władze będą domagać się wymierzenia mu kary śmierci.

Gdyby do tego doszło, Regan byłby pierwszą osobą oskarżoną o  szpiegostwo i zagrożoną egzekucją w USA od czasu stracenia w 1953 roku w komorze gazowej małżeństwa Rosenbergów, którym udowodniono sprzedawanie ZSRR tajemnic amerykańskiej broni atomowej.

Tymczasem - jak zwracają uwagę adwokaci Regana - zarzuty, jakie mu przedstawiono, są bez porównania mniej poważne niż te, o które oskarżano innych szpiegów w ostatnich latach, jak Aldrich Ames, Robert P. Hanssen i Harold J. Nicholson, którzy nie zostali skazani na karę śmierci.

Akt oskarżenia głosi, że Regan przekazał tajne dokumenty bliżej nieokreślonemu "krajowi A", i napisał list do Saddama Husajna, z  ofertą dostarczania mu informacji na temat amerykańskich satelitów szpiegowskich. Oskarżony temu zaprzecza.

sg, pap