Jak pisze Onet, Ruch Palikota chciał zorganizować spotkanie Anny Grodzkiej z prof. Krystyną Pawłowicz z PiS. Spotkanie miało się obyć w Mińsku Mazowieckiem - w tej samej sali, w której wcześniej Pawłowicz żartowała, że Grodzka ma "twarz boksera".
Do spotkania nie dojdzie, mimo że Anna Grodzka zareagowała pozytywnie na pomysł. Spodobał się on także Januszowi Palikotowi. Bartosz Mendyk, działacz Ruchu Palikota z Mińska, twierdzi, że były prowadzone rozmowy z PiS, ale nie było pozytywnej odpowiedzi.
- Pierwsze słyszę o takim spotkaniu - stanowczo reaguje na pytanie Onetu o konfrontację z Anną Grodzką posłanka PiS Krystyna Pawłowicz. Zdaniem Pawłowicz, takie spotkanie byłoby jedynie "zwabianiem" ludzi i wprowadzaniem ich w błąd. - Mnie zabawy i happeningi nie interesują - mówi.
eb, onet.pl
- Pierwsze słyszę o takim spotkaniu - stanowczo reaguje na pytanie Onetu o konfrontację z Anną Grodzką posłanka PiS Krystyna Pawłowicz. Zdaniem Pawłowicz, takie spotkanie byłoby jedynie "zwabianiem" ludzi i wprowadzaniem ich w błąd. - Mnie zabawy i happeningi nie interesują - mówi.
eb, onet.pl
