Sebastian Bulak opublikował w mediach społecznościowych nagranie wskazując, że dron pojawił się nad strefą saun nad łódzkim aquaparkiem Fala w Łodzi. Polityk PiS stwierdził, że „drony w tym miejscu to drastyczne naruszenie intymności, godności i dóbr osobistych łodzian”.
Łódź. Polityk PiS reaguje na sytuację w aquaparku Fala
W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Sebastian Bulak poszedł jeszcze dalej, ostrzegając przed możliwymi konsekwencjami takich sytuacji. – To jest raj dla potencjalnych zboczeńców, którzy mogą bez problemu latać nad obiektem i filmować nagich ludzi – mówił zaniepokojony samorządowiec.
Jak wynika z jego relacji, urządzenie miało znajdować się kilkadziesiąt metrów nad terenem aquaparku. Sam incydent miał zostać zarejestrowany 15 marca, a następnie stał się podstawą do kolejnych interpelacji kierowanych do prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej.
W jednej z nich, przygotowanej wspólnie z radnym Piotrem Ciepluchą, pojawiły się pytania o skuteczność reakcji służb. „Pomimo zgłoszenia nie została podjęta skuteczna interwencja i dron unosił się nad obiektem przez dłuższy czas, co budzi poważne wątpliwości co do obowiązujących procedur oraz możliwości reagowania służb” – napisali radni.
Niepokojąca sytuacja w łódzkim aquaparku. Polityk PiS reaguje
Sprawa otworzyła szerszy temat regulacji dotyczących dronów. Jak przypomina Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, operatorzy muszą poruszać się w ramach tzw. stref geograficznych, które określają dopuszczalne warunki lotów.
W uproszczeniu: czerwone strefy oznaczają zakaz, żółte wymagają zgody, a zielone pozwalają na loty po rejestracji. Co istotne, nad Aquaparkiem Fala nie obowiązują ograniczenia w ramach takich stref. Oznacza to, że formalnie loty są tam możliwe, choć, jak podkreślają eksperci, kluczowa pozostaje odpowiedzialność operatora.
Radny PiS zwraca jednak uwagę, że problem nie ogranicza się wyłącznie do prywatności. W jego ocenie chodzi również o bezpieczeństwo infrastruktury miejskiej. – Dron może wlecieć w stację paliw MPK, co powodowałoby odcięcie całego transportu zbiorowego w mieście. Może też zrzucić niebezpieczny ładunek do ujęć wody – ostrzega.
Skandal w Łodzi? Polityk PiS reaguje
Politycy Prawa i Sprawiedliwości w interpelacjach domagali się m.in. wprowadzenia systemów wykrywania i neutralizacji dronów nad kluczowymi obiektami. W odpowiedzi władze miasta podkreśliły, że obecnie nie planują takich inwestycji.
Marcin Masłowski, radny KO i przedstawiciel Aquaparku Fala, uspokaja sytuację, wskazując, że problem w praktyce nie występuje. „Obecnie spółka nie planuje wdrażać dedykowanego systemu monitorowania przestrzeni powietrznej… Nie obserwujemy takich przelotów” – zaznacza.
Mimo to Sebastian Bulak nie składa broni. „Nie możemy czekać, aż dojdzie do tragedii lub obyczajowego skandalu” – napisał w mediach społecznościowych, podtrzymując apel o rozszerzenie stref kontrolowanych nad wybranymi obiektami w mieście.
Czytaj też:
Żona Ziobry nagle zmieniła trasę podróży. Zaskakujące ustaleniaCzytaj też:
Policja w siedzibie wPolsce24 i przed TV Republika. „Zaczyna się robić gęsto, co widać gołym okiem”
