NFZ odmówił refundacji, chory zmarł

NFZ odmówił refundacji, chory zmarł

Wiesław K. przegrał z chorobą (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Zmarł gdańszczanin, któremu NFZ odmówił refundacji kuracji Abirateronem - lekiem na raka prostaty - informuje "Gazeta Bałtycka".

Jak napisała "Gazeta Bałtycka", Wiesław K. z Gdańska przez trzy lata walczył z rakiem prostaty. Wykorzystał wszystkie dostępne metody leczenia choroby. Gdy chemioterapia nie przyniosła oczekiwanych skutków, lekarz prowadzący dr Elżbieta Senkus-Konefka zaproponowała kurację Abirateronem. Terapię przeprowadza się, gdy pozostałe metody leczenia zawiodą. Miesięczna terapia lekiem kosztuje ok. 16 tys. zł. Chorego nie było stać na taką kurację. Wiesław K. o refundację leku zwrócił się do NFZ.

Pomorski Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia na refundację leku się nie zgodził - napisała "GB". Inne oddziały NFZ - między innymi śląski, małopolski, świętokrzyski, podlaski, łódzki, mazowiecki, wielkopolski oraz warmińsko-mazurski - akceptowały wnioski chorych o refundację Abirateron u.

Wiesław K. nie rozpoczął terapii Abirateronem . Dziś zmarł.

jc, gazetabaltycka.pl

Czytaj także

 22
  • SKANDAL IP
    NALEZY WNOSIC SKARGI DO TRYBUNALU PRAW CZLOWIEKA
    • Ya ya ya IP
      System działa prawidłowo. Jednostka zmarła zgodnie z zasadami. Nie ma problemu.
      • czarny koń IP
        Zasądzić ich o dokonanie eutanazji, która jak wiemy jest zakazana.
        • Wiktoria IP
          Jakim prawem jakiś urzędas staje się panem życia i śmierci? Dlaczego to co jest refundowane w innych województwach w tym nie jest,czy to jest kaprys? Ja zawsze uważałam że ta instytucja to niewypał,który nigdy nie powinien powstać.Stała się tak naprawdę wylęgarnią bezprawnych działań które zagrażają nam samym,a co najgorsze za nasze pieniądze.Bo z naszych podatków mają pensje o których my możemy zapomnieć,mają pieniądze na siedziby gdzie czują się władcami ale kiedy mają zająć się sprawami nas pacjentów to zachowują się tak jakby wykładali z własnych kieszeni.Ja wiem że w sytuacji gdzie umiera najbliższy myślimy tylko o nim bo to przerabiałam nieraz, ale uważam że ta sytuacja jest tak chora że żadna rodzina którą coś podobnego dotknęło nie powinna tego odpuścić.Może gdybyśmy byli razem i o tym mówili coś by z tego wyszło,chociaż to brzmi jak słowa z bajki.
          • gość,gość IP
            A ja pytam po co nam NFZ??Po to żeby za niemałe pensje zatrudniać darmozjadów ,których mamy aż nadmiar,a chorym odmawia się leków i skazuje na śmierć?Czy takiego leczenia odmawia się wszystkim?Chyba nie!Nawet stare dziady,które sie przyczyniły i przyczyniaja do rozwalania tego kraju są traktowani wyjątkowo!