Bronisław Komorowski biorący udział w uroczystych obchodach 69. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego, przekonywał, że jest "głuchy na ekscesy" jakimi są w jego ocenie gwizdy i buczenie na przedstawicieli władz obecnych 1 sierpnia na Powązkach.
- Przychodzę tu, pod pomnik Gloria Victis, odkąd żyję świadomie na tym świecie. Przychodziłem tu z moim ojcem, z jego kolegami z partyzantki, z ciotką, która brała udział w powstaniu. Nie chcę psuć sobie tych dobrych, ciepłych myśli. Głuchy jestem na takie ekscesy - w ten sposób prezydent skomentował gwizdy pod adresem swoim, a także pod adresem premiera Donalda Tuska i Władysława Bartoszewskiego.
arb, TVN24
arb, TVN24
