30-letnie dzieci podbiją świat

30-letnie dzieci podbiją świat

Dodano:   /  Zmieniono: 
 
O zakładaniu rodziny czy domu nawet nie myślą. Kariera w korporacji i praca na etat raczej ich brzydzą. Ale za chwilę, najpóźniej za parę lat, podbiją świat. 30-letnie dzieci.

Film „Frances Ha”, który niedawno wszedł do kin, pokazuje, że nie tylko w Polsce ludzie coraz później dorastają. Tytułowa bohaterka amerykańskiej komedii ma 27 lat i szuka sensu życia. Na pytanie, czym się zajmuje, odpowiada, że to skomplikowane, bo naprawdę zajmuje się… niczym. Żyje z dnia na dzień i „się realizuje”. Wielu Polaków koło trzydziestki odpowiada tak samo. I żyje podobnie. Łapią jakąś pracę, rzucają, są na bezrobociu, wyjeżdżają, wracają, zaczynają coś nowego, co rzadko okazuje się tym czymś. Chcą robić coś, ale nie robią nic, by to robić. Uciekają w marzenia.

Nagram demo, chcę żyć z tantiem

Gdy pytam Rafała, jak widzi siebie za dziesięć lat, nawet przez chwilę się nie zastanawia: będzie muzykiem żyjącym z tantiem. Kasia chciałaby być chętnie czytaną dziennikarką, ale nie taką, która biega za sensacją po mieście, tylko ekspertem, np. w dziedzinie psychologii, zdrowia, stylu życia. Marcin raczej nie liczy, że zrealizuje się w normalnym życiu. Praca od-do to nie dla niego. Chciałby odkrywać nowe miejsca i poznawać nowych ludzi. Co robią, by to się spełniło? Nic, a przynajmniej niewiele. No, może z wyjątkiem Marcina, który rzeczywiście żyje w drodze. Wszyscy wciąż szukają pomysłu na siebie, na swoje życie. Wierzą, że kiedyś się uda. Na razie żyją z dnia na dzień.

Marcin jest jedynym z tej trójki, który usiłował dorosnąć. Nawet założył rodzinę. Małżeństwo szybko jednak zakończyło się rozwodem. To na jakiś czas wyleczyło go z chęci realizacji społecznych oczekiwań. Teraz zaspokaja tylko własne. Rafał i Kasia nawet nie myślą o budowaniu gniazda. Twierdzą, że to jeszcze nie jest ich moment. – To znak czasu, że związki trwają, bywa, niewiele dłużej niż wypowiedzenie przysięgi małżeńskiej – mówi Aneta Bartnicka- -Michalska, psycholog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. – Młodzi, lecz już dorośli ludzie nie czują się gotowi do zrezygnowania ze studenckiego stylu życia. Przyjemność bez zobowiązań to dewiza wielu z nich. Unikając podejmowania decyzji i brania za nie odpowiedzialności, żyją w poczuciu, że mają jeszcze czas na to, by się ustatkować. Dr Emilia Paprzycka, socjolog z SGGW, nazywa ich pokoleniem pracy śmieciowej lub pokoleniem „związek albo kariera”, albo (parafrazując Baumana) mówi o nich, że „płynny lęk” jest jednym z powodów ich swobodnego trybu życia. – Badania tego zjawiska dopiero się zaczynają. Wyraźnie jednak widać, że o zakładaniu rodziny w ogóle nie myśli ponad jedna piąta Polaków w wieku 30-39 lat – mówi dr Emilia Paprzycka.

Cały artykuł można przeczytać w najnowszym numerze tygodnika "Wprost"

Najnowszy numer "Wprost" od niedzielnego wieczora jest dostępny w formie e-wydania .    

Najnowszy "Wprost" jest także dostępny na Facebooku .


"Wprost" jest dostępny również w wersji do słuchania .