Polak ściągnął buty. Algierczyk wyciągnął pistolet. Pociąg opóźniony

Polak ściągnął buty. Algierczyk wyciągnął pistolet. Pociąg opóźniony

Dodano:   /  Zmieniono: 16
Z powodu awantury pociąg został zatrzymany (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Polak jadący pociągiem z Łodzi do Warszawy ściągnął w wagonie swoje buty. Podróżującemu w tym samym przedziale obywatelowi Algierii bardzo się to nie spodobało.
Jak podaje "Gazeta Wyborcza", Algierczyk wpadł w szał i wyciągnął broń. Do zdarzenia doszło we wtorek rano w pociągu PKP Intercity relacji Łódź Kaliska-Warszawa Wschodnia. Straż Ochrony Kolei została powiadomiona o awanturze w przedziale ok. godz. 7.15. Pociąg został zatrzymany. Interweniowali funkcjonariusze Służby Ochrony Kolei. - Po dotarciu funkcjonariuszy na miejsce obaj mężczyźni zostali wylegitymowani - mówi "Gazecie Wyborczej" kom. Adam Kolasa z biura prasowego KWP w Łodzi. - Okazało się, że sytuacja nie jest tak poważna, jak by się mogło wydawać. Chodziło o zwykłą sprzeczkę. Pistolet nie był prawdziwy. To był pistolet hukowy - dodaje Kolasa.

Skąd taka reakcja Algierczyka? Muzułmanie ściągają buty, wchodząc do meczetu. - A pociąg jest miejscem publicznym, a nie świątynią, w której trzeba być czystym i boso - mówi "GW" dr Hatif Janab, orientalista UW. Jego zdaniem sprzeczka musiała wybuchnąć z innego powodu. - Algierczycy po prostu są bardziej impulsywni niż Polacy. Być może ten mężczyzna poczuł się urażony, bo zwyczajnie została przekroczona granica dobrego obyczaju. To trochę jak z wyciąganiem nóg na stole. W Ameryce to coś normalnego. W Polsce nadal uważane jest za zachowanie niegrzeczne - ocenia dr Jabab.

Żaden z mężczyzn nie został ukarany mandatem. Pociąg był opóźniony ok. 30 minut.

sjk, "Gazeta Wyborcza"
 16

Czytaj także