Kaczyński: Jesteśmy blisko stanu, w którym możemy mówić o jedności

Kaczyński: Jesteśmy blisko stanu, w którym możemy mówić o jedności

Jarosław Kaczyński (fot.Wprost)
-Odbyło się bardzo ważne spotkanie, w którym uczestniczyło kilkunastu przedstawicieli różnych sił politycznych. Niezależnie od tego, czy wszystkie odpowiedzi były zbieżne, to jesteśmy blisko stanu, w którym możemy mówić o jedności wobec tego wyzwania - mówił po spotkaniu ws. sytuacji na Ukrainie prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Kaczyński podkreślił, że wszyscy byli zgodni co do tego, że Polska musi reagować.

- Trzeba przypomnieć wydarzenia z 2008 roku, wizytę mojego brata, prezydenta Lecha Kaczyńskiego i innych prezydentów w Tbilisi. Te słowa, które wówczas padły, okazały się prawdziwe. Trzeba się temu przeciwstawić - zaznaczył Kaczyński.

Wśród uczestników spotkania w KPRM byli m.in. b. prezydent Aleksander Kwaśniewski, b. premier Włodzimierz Cimoszewicz, wicepremier Janusz Piechociński, prezes PiS Jarosław Kaczyński, szef SLD Leszek Miller, lider Twojego Ruchu Janusz Palikot, lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro, b. szef PE Jerzy Buzek, b. minister spraw zagranicznych Adam Daniel Rotfeld, szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna. Obecni byli również szefowie resortów: spraw zagranicznych, obrony narodowej, spraw wewnętrznych.

ja, Interia, KPRM

Czytaj także

 37
  • mamdość IP
    Panie gensek Kaczyński. Upływ czasu zweryfikował słowa pana brata,a międzynarodowe komisje badające sprawę dowiodły,że to  Saakaszwili sprokurował konflikt z  Rosją,a potem rozdarł gębę na  cały świat.Daruj więc pan sobie teorie,że pański brat sprawdził się w roli proroka.
    A może szanowne gremium spotkania zechciałoby pomyśleć,że uwarunkowania historyczne i klasyczna walka o  władzę i  frukta na  Majdanie przyznają dużą dozę racji Rosji ,że to nie Rosja domagała się sprawiedliwego zwrotu Przemyśla i kilkunastu polskich powiatów Ukrainie,że rdzenni Ukraińcy przechodzą na stronę Rosji,że Krym został podarowany Ukrainie raptem 60 lat temu przez ich genseka pochodzącego z  Ukrainy,że opinia światowa ma  to wszystko w nosie i  co najwyżej grozi tylko palcem .
    Zajmijcie się polskimi problemami.
    Tych nam nie  brakuje,Zapaleńców wymachujących pistolecikiem czy tam szabelką niech ostudzi informacja ,że głupi mecz został przerwany, bo nie dało się spacyfikować kilkudziesięciu baranów mieniących się kibicami
    Takie mamy siły zbrojne.
    A co do  agresji na Polskę- jak wy się nie pozabijacie i nie wciągniecie w  to  narodu, to wiedzcie,że jeden krzepki Grisza jest w  stanie zakręcić kurki z  gazem i  wymrzemy z  zimna.
    • David IP
      W JAKIM CELU PODJUDZAŁ PAN UKRAIŃCÓW ?
      Z góry było wiadomo, ze dojdzie do  konfliktu.
      Tego pan chciał?
      • Chodkiewicz IP
        RUSKA SWOŁOCZ GŁOSUJE NA NIE !!!
        • Endecja IP
          W tej materii to nawet sensacyjna jedność Polaków niewiele pomoże. Za Ukrainę świat nie będzie nadstawiał głowy a Polska jest za słaba by Ukrainie dać konkretną pomoc. Prawdopodobnie skończy się to przyłączeniem Krymu, Zaglębia Donieckiego i regionu Charkowa do Rosji. W każdym bądź razie, mimo ropiejących ran powstałych w relacjach polsko-ukraińskich w ostatnim stuleciu, nie wolno nam się od nich odwrócic. Zachód nawet palcem w bucie nie ruszy i my pozostaniemy jedynym państwem na którego oni moga liczyć. Oczywiście militarnie im nie pomożemy ale nie możemy być obojętni. Rosjanie wymordowali więcej Ukraińców niż jakiegokolwiek innego narodu. jeżeli dojdzie do wojny to może byc kolejna jatka. Rosyjski imperializm ma się dobrze a jest jeszcze Białoruś, gdzie wcześniej czy później będzie podobnie.
          • zefir IP
            To może,Jarosław Ukrainę zbaw!