Prawdziwi zwierzchnicy "Baraniny"

Prawdziwi zwierzchnicy "Baraniny"

Tadeusz Maziuk, zabójca Jacka Dębskiego powieszony w celi aresztu na Rakowieckiej w Warszawie, teraz Jeremiasz Barański, ps. "Baranina" - w areszcie w Austrii, również powieszony. To dowód siły tych, którzy prowadzą mafijne interesy w miejsce wcześniej wybitych i aresztowanych bossów.
Obie te śmierci dowodzą, że skądinąd impulsywne zlecenie zabójstwo Jacka Dębskiego, dało początek śledztwu, które mogłoby doprowadzić do ujawnienia dzisiejszych liderów przestępczego świata. Na łamach "Wprost" zawsze twierdziliśmy, że taka "czapa" istnieje.

Śmierć Barańskiego może świadczyć o tym, że albo mocne dotychczas układy zaczynają pękać (stąd np. decyzja o eliminacji niewygodnego dziś Baraniny), albo też są tak mocne, że łamią nawet człowieka siedzącego w areszcie. W każdym bądź razie jesteśmy świadkami ujawniania się w obu spektakularnych "samobójstwach" potężnej organizacji przestępczej, której dotychczas udało się pozostać w  konspiracji. Obie śmierci to dowód, że taka potężna organizacja działa skutecznie i ma długie ręce.

Violetta Krasnowska

Czytaj także

 0