Palikot: Czy to nie Rosja finansowała wyjazd posła SLD na Krym?

Palikot: Czy to nie Rosja finansowała wyjazd posła SLD na Krym?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Janusz Palikot (fot.Wprost) 
"Poseł SLD, partii Leszka Millera, odwiedził Krym i podjął się roli oficjalnego obserwatora referendum, w wyniku którego Rosja dokonała aneksji Krymu. Poseł bardzo mętnie się tłumaczył z powodów swojego wyjazdu i ze statusu formalnego swojej osoby w tej podroży. Ponoć poseł dostał zgodę na delegację i posługiwał się paszportem dyplomatycznym. Ale działacze partii Millera kręcą w tej sprawie" - pisze na swoim blogu szef Twojego Ruchu Janusz Palikot.
Poseł SLD Adam Kępiński był na Krymie w niedzielę, gdy trwało referendum ws. przyłączenia autonomii do Rosji. Choć polityk twierdził, że pojechał na Krym prywatnie i nie reprezentował ani Sejmu ani SLD to okazuje się, że wcześniej informował wicemarszałka Sejmu Jerzego Wenderlicha, że wyjeżdża na Krym z grupą europosłów i zamierza posługiwać się paszportem dyplomatycznym.

W ocenie Palikota sprawa posła Kępińskiego jest szokująca. "Cały świat, w tym Polska nie uznaje tego referendum, a przedstawiciel SLD jedzie tam i beztrosko opowiada dyrdymały na temat atmosfery świętowania wolności, wolnych wyborów, porównuje nastroje mieszkańców Krymu do sytuacji Polski w 89 roku!!! A władze partii nie reagują.  Sprawa najwyraźniej śmierdzi" - pisze szef Twojego Ruchu.

Palikot zastanawia się, czy w tej sprawie coś jeszcze nie zostało ukryte przed opinią publiczną. "Stawiam otwarcie jedno pytanie: jeśli nie Sejm, to kto finansował wyjazd posła SLD na Krym? I czy to aby – jak ćwierkają wróble –  nie była przypadkiem Federacja Rosyjska? Mam nadzieję, że nie, bo to byłby naprawdę wielki skandal!!!" - podsumowuje Palikot.

ja, palikot.blog.onet.pl