Akcesja Polski do Unii Europejskiej. "Morderczy okres przygotowań"

Akcesja Polski do Unii Europejskiej. "Morderczy okres przygotowań"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Leszek Miller, fot. Wprost 
Leszek Miller, były premier a obecnie szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej na antenie radiowej Jedynki wspominał negocjacje akcesyjne Polski przed wstąpieniem do Unii Europejskiej oraz sam moment podpisania traktatu.
-Oto ja, biedny chłopak z biednego żyrardowskiego podwórka, w pięknej scenerii Akropolu i w otoczeniu całej elity europejskiej podpisuję być może najważniejszy dokument w historii Polski. Wydawało mi się, że to niemożliwe - mówił w Jedynce Leszek Miller, który jako premier podpisał traktat 16 kwietna 2003 roku w Atenach.

Miller po objęciu rządów w 2001 roku zmienił strategię negocjacyjną Polski. - Musieliśmy zmienić strategię negocjacyjną, bo gdy zostałem szefem rządu, to Polska znajdowała się na ostatnim miejscu wśród 10 krajów aspirujących do Unii Europejskiej, jeśli chodzi o stopień zaawansowania negocjacji. Groziło nam, że nie znajdziemy się w pierwszej grupie nowych członków, więc okres poprzedzający szczyt w Kopenhadze to była bardzo ciężka praca. Nadganialiśmy opóźnienia i kierowaliśmy do Sejmu pakiety ustaw, które musiały być przyjęte, by dostosować polskie prawo do standardów Unii Europejskiej – podkreślił przewodniczący SLD.

Negocjacje między Polską i pozostałymi krajami kandydującymi a Unią Europejską zakończyły się 13 grudnia 2002 roku na szczycie w Kopenhadze.

- To był morderczy okres przygotowań. Odbyłem wtedy tournee po wszystkich ważniejszych stolicach europejskich, gdzie tłumaczyłem dlaczego mamy takie, a nie inne postulaty. Chociaż początek tych negocjacji był straszny, dlatego, że premier Danii Anders Fogh Rasmussen, obecny sekretarz generalny NATO, powiedział mi, że żadnych negocjacji już nie będzie. Dodał, że jak Polska ma jakieś postulaty, to znaczy, że nie jest przygotowana do wejścia do Unii Europejskiej - wspominał Leszek Miller.

Polskie Radio Program Pierwszy, ml