Nowicka o decyzji Kopacz: I to kobieta kobietom to uczyniła

Nowicka o decyzji Kopacz: I to kobieta kobietom to uczyniła

Dodano:   /  Zmieniono: 11
Wanda Nowicka (fot. Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
Sprawozdanie komisji sprawiedliwości nt. rządowego projektu ustawy o ratyfikacji konwencji o zapobieganiu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej zostało dzisiaj wycofane przez Ewę Kopacz z porządku obrad sejmowych. To zapewne jedna z ostatnich decyzji kandydatki PO i PSL na nowego premiera - podaje wyborcza.pl. Jeszcze we wtorek wieczorem sprawozdanie było zapisane jako pierwszy punkt obrad Sejmu na środę. Marszałek wycofała je na wniosek Prawa i Sprawiedliwości.
"Konwencja wymusza zmiany, które ingerują w instytucję małżeństwa, rodziny czy wychowanie dzieci, zaburzając tym samym ich dotychczasowe funkcjonowanie oparte na akceptowanej społecznie tradycji i wyznaniu. Projekt budzi dużo zastrzeżeń natury prawnej i legislacyjnej, dlatego powinien być dogłębnie przeanalizowany i przedyskutowany na bardzo wielu płaszczyznach" - napisał w swoim uzasadnieniu PiS.

Oburzyło to wicemarszałek Sejmu, Wandę Nowicką, która jako jedyna była przeciwko wycofaniu rozmów o tym sprawozdaniu. - Miała takie prawo (wycofać sprawozdanie red.), ale nie przypominam sobie precedensu, że jak się PiS--owi nie podoba projekt, to marszałkini go wycofuje - mówiła Nowicka. Odniosła się w ten sposób do tłumaczeń Kopacz, że jeśli jakiś klub zwraca się z takim wnioskiem, to ona się do niego przychyla.

- Może nie chciała na koniec zajmować się takim kontrowersyjnym tematem? - pyta Nowicka, Jak zaznacza wicemarszałek, jest ogromnie rozczarowana, ponieważ czekała na to, "by  państwo było skuteczniejsze w walce z przemocą wobec kobiet".

Konwencja rozszerza przyjętą cztery lata temu ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie o pojęcie przemocy ekonomicznej oraz natychmiastową ochronę ofiary przemocy. Na chwilę obecną, sprawcę, który mieszka ze swoją ofiarą, policja może zatrzymać maksymalnie na 48 godzin, jednak jeśli nie rozpocznie się wobec niego postępowanie karne, musi zostać on zwolniony.

- I to kobieta kobietom to uczyniła - skwitowała decyzję Ewy Kopacz Wanda Nowicka.

Wyborcza.pl

+
 11

Czytaj także