W Prawie i Sprawiedliwości pojawiło się nowe źródło napięć. Tym razem chodzi o konflikt między Markiem Suskim a Jackiem Sasinem. Według informacji Onetu spór, który początkowo miał charakter osobistej sprzeczki, może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje dla układu sił wewnątrz partii.
Awantura w PiS. Suski starł się z Sasinem
Marek Suski od lat uchodzi za jednego z najbardziej wiernych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego. Choć rzadko budował własne polityczne zaplecze, przez ponad dwie dekady pozostawał ważną postacią w partii. Jego pozycja wynikała przede wszystkim z lojalności wobec prezesa PiS.
W środowisku PiS jest postrzegany jako polityk unikający otwartych konfliktów i emocjonalnych reakcji. – Marek to jest siła spokoju. Jak się denerwuje, to nawet głosu za bardzo nie podnosi. Ale tym razem nerwy mu puściły – przyznał jeden z polityków PiS.
Marek Suski pokłócił się z Jackiem Sasinem
Powód? Chodzi o nowe stowarzyszenie „Po pierwsze Polska”, które niedawno powołał Jacek Sasin. – To stowarzyszenie jest pięścią Jarosława Kaczyńskiego. Pięścią do walenia we wszystkie przeszkody, które prowadzą do tego, aby wygrać najbliższe wybory i stworzyć rząd patriotyczny w Polsce – tłumaczył polityk na antenie TVN24.
Według relacji polityków PiS, do spięcia doszło podczas jednego ze spotkań organizowanych przez środowisko Jacka Sasina. Obaj politycy mieli znaleźć się w tej samej sali. Gdy Marek Suski chciał zostać i przysłuchać się rozmowom, sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli.
– Marek z Jackiem zetknęli się w jednej sali. Marek kończył swoje spotkanie, a Sasin wchodził na tę samą salę z ludźmi, których zgromadził w ramach tego swojego stowarzyszenia. Suski chciał zostać, żeby posłuchać, ale Jacek kazał mu wyjść. Śmiertelnie się pokłócili – relacjonował na łamach Onetu jeden z działaczy PiS.
Konflikt Suskiego i Sasina. W PiS może powstać nowa frakcja
Według nieoficjalnych informacji skutki tego starcia mogą wykraczać daleko poza osobisty konflikt. W partii pojawiają się bowiem sygnały, że Marek Suski rozważa stworzenie własnego stowarzyszenia. Gdyby taki plan został zrealizowany, w PiS funkcjonowałyby już trzy odrębne organizacje.
Co ciekawe, jeszcze do niedawna trudno było mówić o otwartym konflikcie między Markiem Suskim a Jackiem Sasinem. Przez lata politycy współpracowali w ramach mazowieckich struktur partii, wielokrotnie publicznie stawali w swojej obronie. Gdy na byłego szefa MAP spadła fala krytyki za organizację wyborów kopertowych, to właśnie Marek Suski przekonywał, że zarzuty są nieuzasadnione.
Dziś jednak sytuacja wygląda inaczej. W PiS coraz częściej mówi się o rywalizacji różnych środowisk przygotowujących się do przyszłej walki o wpływy w partii. – Jacek tym stowarzyszeniem próbuje się ratować, bo jego pozycja jest naprawdę słaba. Morawiecki wygrał ostatnią rozgrywkę i akcja Sasina to tylko reakcja obronna – stwierdził polityk PiS związany z otoczeniem Jarosława Kaczyńskiego.
Czytaj też:
Taki jest prywatnie Kaczyński. Jego kuzyn ujawnił kulisy. Wspomniał o finansachCzytaj też:
W PiS narasta frustracja wobec Nawrockiego. „Na co on czeka?”
