Lodziarnia Pod Dębem w Pszczynie od 25 lat doceniała dzieci, które zdobyły świadectwo z biało-czerwonym paskiem, oferując im darmową porcję lodów. Tradycja została jednak przerwana po interwencji Moniki Hornej-Cieślak.
Zgodnie ze stanowiskiem Biura Rzecznika Praw Dziecka akcje tego typu mogą wywoływać nadmierną presję psychiczną, promować niezdrową rywalizację oraz prowadzić do wykluczenia dzieci, które z różnych powodów nie osiągają najwyższych wyników w nauce. O sprawę była pytana szefowa Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Awantura o lody za biało-czerwone paski. Szefowa MEN reaguje
– Kompletnie zastępcza dyskusja. Oczywiście, wszyscy widzimy, że i szkoła wymaga zmian, i nauczyciele wymagają wsparcia, i też dobrze, żeby rodzice czasami nie wywierali takiej presji na nauczycieli w sprawach czerwonych pasków – powiedziała Barbara Nowacka na antenie RMF FM.
– Szkoła ma też uczyć ambicji. Życie to nieustanne wyzwania. I jeżeli młody człowiek podejmuje wyzwanie, chce się dobrze uczyć, jest osobą ambitną, chce mieć czerwony pasek, dostaje w szkole książkę w nagrodę, wyróżnienie np. w postaci tego, że świadectwo z czerwonym paskiem jest mu wręczane na zakończeniu roku – kontynuowała minister edukacji.
Nowacka o reformie Kompas Jutra. „To jest istota wyzwania”
– Uważam, że to jest super, że różne firmy, instytucje też nagradzają ambicje młodych ludzi. Podoba mi się to – oceniła Nowacka. Na uwagę, że biało-czerwone paski nie zawsze promują najlepszych uczniów, a tych, którzy są najlepiej dostosowani do systemu, szefowa MEN odpowiedziała: „Czasami tak, czasami nie”.
– My rozwiązujemy część problemów oświaty właśnie w ramach reformy Kompas Jutra, czyli (chodzi o – red.) większy nacisk na wiedzę praktyczną, na sprawczość, na umiejętność komunikacji, czyli na kompetencje, które będą potrzebne w wielkim starciu ze sztuczną inteligencją na przyszłym rynku pracy. To jest istota wyzwania – podkreśliła Barbara Nowacka.
Czytaj też:
Poseł chce „prześwietlić” pracowników MEN. Nowacka: To wariactwoCzytaj też:
Co dalej z podwyżkami dla nauczycieli? Szefowa MEN: To nasze zobowiązanie
