Nawrocki został „uprzedzony”? W PiS wrze po wyborze nowego prezesa SN

Nawrocki został „uprzedzony”? W PiS wrze po wyborze nowego prezesa SN

Dodano: 
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki Źródło: PAP / Tomasz Waszczuk
I prezes SN został zapytany, czy uprzedził Karola Nawrockiego, że nie będzie próbował blokować pierwszego posiedzenia KRS. – Z prezydentem miałem tylko jedną rozmowę – oświadczył Kapiński.

Karol Nawrocki powołał na I prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego. Wcześniej jego kandydaturze ostro sprzeciwiał się Jarosław Kaczyński. Co więcej, pierwsze decyzje personalne Kapińskiego miały nie spodobać się Prawu i Sprawiedliwości.

Wrze po wyborze nowego prezesa SN. Kapiński zabrał głos

W najnowszym wywiadzie I prezes SN został zapytany, czy rozmawiał z prezydentem i „uprzedził” go, że nie będzie próbował blokować pierwszego posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa. – Z prezydentem miałem tylko jedną rozmowę, tuż po wręczeniu nominacji – powiedział Zbigniew Kapiński w programie „Pytanie dnia” na antenie TVP Info.

Dziennikarka dopytywała, czy I prezes SN rozmawiał z otoczeniem Karola Nawrockiego, a konkretnie Zbigniewem Boguckim. To właśnie szef Kancelarii Prezydenta RP był wskazywany przez media jako „adwokat” kandydatury Zbigniewa Kapińskiego. – Przed wskazaniem rozmawialiśmy, bo dostałem informację, że mam się zgłosić po odbiór nominacji – oznajmił Kapiński.

Podkreślił też, że – co oczywiste – pojawiał się na różnych oficjalnych wydarzeniach, które wynikały z pełnionych przez niego funkcji. – Jestem w takiej sytuacji, że nie miałem okazji od samego początku znać polityków i jakichś znanych ludzi. To, co osiągnąłem, zawdzięczam moim rodzicom (…) i sobie – powiedział Kapiński.

– Jak zdecydowałem, że chcę być sędzią, to nawet nie widziałem na oczy ani sędziego, ani żadnego prawnika. Sam czasami zastanawiam się, dlaczego, skąd w mojej młodej głowie dziecka, które chodziło do siódmej klasy, pojawiła się chęć bycia sędzią. Ale tak moja droga się ułożyła, że przechodziłem kolejne szczeble kariery sędziowskiej bez żadnego poparcia, bez żadnego zaplecza, sam pracując na to wszystko – podsumował I prezes SN.

Czytaj też:
Przełomowa decyzja Sądu Najwyższego. To dobra wiadomość dla właścicieli nieruchomości
Czytaj też:
USA powinny wydać Ziobrę Polsce? Nowy prezes SN: Tu jest problem polityczny

Źródło: WPROST.pl / TVP Info